Ostatnio słyszymy wszędzie krzyki, że nadchodzi grypa. Nic się nie dzieje, a WHO co chwilę podbija poziom paniki. I tak najlepiej było w pierwszym tygodniu po wykryciu "nowej" grypy, gdy nasze bulwarówki uprzejmie doniosły, że wymrą nas tysiące, jeśli nie miliony, a w ogóle grozi nam apokaliptyczny armageddon.
Teraz słychać, że będą już (albo już są) grupy społeczne, które mają być szczepione jako pierwsze. Sczepionkę mieli wymyślić po około roku, później okazało się, że już jest, a później że jeszcze trochę trzeba poczekać. Tylko że szczepionka podobno jest jakaś niebezpieczna. To raczej nie powinno się jej używać.
Ale spokojnie, sytuacja pod kontrolą. Podobnie jak firmy farmaceutyczne, inne przedsiębiorstwa też mają prawo zbić majątek na "nowej" grypce. Od kilku dni w telewizji można zobaczyć reklamę środków czyszczących do toalet, które zabijają bakterie różnego typu a nawet GRYPY. Grypa oczywiście podkreślona, a kolor oryginalnie wycięty z reklamy. Czekam na reklamę czasopisma dla kobiet, do którego dorzucą torbę odporną na grypę, a przy okazji modną w tym, czy innym sezonie.
Zdrowia (fizycznego i psychicznego - spokoju) życzę wszystkim Państwu.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)