Emacton Emacton
50
BLOG

W trosce o...

Emacton Emacton Polityka Obserwuj notkę 2

Nasz rząd jest dobry. Bardzo dobry. A nawet wspaniały. Troszczy się o ludzi, o nasze dobro i w ogóle oddajmy mu pokłon.

Takie myśli nasuwają mi się gdy słyszę (bądź czytam) wypowiedzi osób z kręgów obecnej władzy.

Na naszych oczach trwa właśnie najlepiej skoordynowana akcja zamiatania śmieci pod dywan z jednoczesnym wyrzucaniem tegoż dywanu. Oczywiście chodzi o problem, chociaż może lepiej "pijarosko" pasowałoby tutaj incydent, hazardowy.

Rząd zmienił taktykę. Już nie obowiązuje zasada obrony przez atak, tylko palenie mostów.

Zaatakowali nas, ach ci niedobrzy pisowcy z niedobrej pisowskiej gazetki. Słupki nam spadają, zła opozycja "szczeka", my już gubimy się w tym, co nam każą mówić, trzeba coś z tym wszystkim zrobić. Czyli zlikwidować czynniki problemotwórcze. Najlepiej i najłatwiej. Ale co jest tutaj czynnikiem problemotwórczym?

Na złą pisowską gazetkę chwilowo nie mamy haków, złej opozycji lepiej nie ruszać, bo padniemy. Więc usuńmy to, co stanowi problem.

I w ten właśnie radosny sposób rząd zdecydował nagle, że usunie hazard i to najlepiej ekspresowo. W międzyczasie można dodać opinię kogoś tam z gdzieśtam, że hazard to zło i dzieło Szatana, ale to tak na marginesie.

Po co trzeba usunąć hazard? Co jest głównym powodem? Ciężko się domyślić? Nie, wystarczy spojrzeć na sprawę od czwartej strony. Powodem jest troska o dobro społeczeństwa. Bo władza jest dobra i wie lepiej, czy my jesteśmy już tymi złymi ludzikami.

Jacek Kapica w "Sygnałach Dnia" 28 października stwierdził, że "lepiej tę decyzję podjąć teraz niż czekać, aż będziemy mieli problemy społeczne (...) lepiej to zrobić teraz niż uzależniać ludzi i potem mieć kłopoty również związane z uzależnionymi". 

Kilka dni temu słyszałem, też w "Sygnałach", że rząd chce również zakazać automatów z misiami. Takimi, w których leżą misie i po włożeniu monety można spróbować łapką jednego misia wyciągnąć (co jest bardzo trudne, przynajmniej dla mnie). Bo podobno podziemie przestępcze przerobiło je na (za Marszałkiem Komorowskim) "automaty prawdziwego, twardego hazardu".

No tak. Przecież jak wspomniałem, ciężko jest wygrać takiego misiaczka. Dziecko spróbuje raz, drugi, siódmy. Za czterdziestym dziewiątym pobije właściciela, który upomni się, że lokal zamknięty (ach ta agresywna młodzież). Później okradnie "matkę, babkę, dziadka, pradziadka", weźmie kredyt, zastawi dom, samochód, rodzinę, aż w końcu wyląduje w ośrodku odwykowym.

Ale cóż, lepiej zapobiegać, niż leczyć, bo kryzys i szpitale pieniędzy nie mają...

 

Emacton
O mnie Emacton

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka