Emacton Emacton
33
BLOG

Krzyżowa droga przez mękę

Emacton Emacton Polityka Obserwuj notkę 0

Słyszymy, że w USA, czy gdzieś tam, zbliża się „drugie dno” kryzysu (który wg mnie trwa od początku tego systemu ekonomicznego), nagle po wyborach wbrew temu cośmy słyszeli będzie, czasowa (o ile dobrze pójdzie), ale zawsze, podwyżka VATów. Tymczasem wszyscy mamy większą pożywkę, która o mało co nie zmieni się w festyn połączony z powstaniem zbrojnym. Krzyż. Czyli padlina rzucona dzikim zwierzętom razem zamkniętym w klatce. I się dzikie zwierzęta jedne i drugie o mało co nie pozagryzają.

To, co działo się wczoraj pod Pałacem Prezydenckim w sumie mnie nie zdziwiło. Od dawna bowiem wiedziałem, że do tego dojdzie, chociaż w moich założeniach miała być powtórka z eksmisji KDT. Szkoda tylko, że w tym miejscu było dużo obcokrajówców, można się czuć wobec nich zawstydzonym tymi wydarzeniami.

Jako obiektywny obserwator mogę pogratulować panu Komorowskiemu strategii. Dobrze wiedział, co robi wypowiadając w wywiadzie zdanie o przeniesieniu krzyża. Beczka prochu - najgorszych cech ludzi, których schematycznie można powiązać z PiS-em po podłożeniu przez Prezydenta elekta iskry - wybuchła. Z każdym dniem i z każdą wypowiedzią przedstawicieli środowisk niechętnych przeniesieniu krzyża jest coraz gorzej.

Po moich obserwacjach z bliska jako obywatela i jako czynnego dziennikarza mogę powiedzieć, że im dłużej będzie trwał pat krzyżowy, tak długo partia, która jest z nim powiązana, będzie się sama pogrążać. A to w konsekwencji doprowadzi do osiągnięcia celu, który został określony przy pomocy krótkiego wywiadu z B. Komorowskim - usunięcia PiS-u ze sceny publicznej.

Partia ta jest obecnie postawiona pod ścianą. Jeśli Jarosław Kaczyński swoimi wypowiedziami będzie solidaryzować się z obrońcami krzyża, przez co właśnie ten cyrk stanie się tematem numer jeden (zamiast chociażby podwyżki podatków), jego przeciwnicy będą mieli pełne prawo do mówienia wszystkim, że takiej fanatycznej i zdziczałej Polski nie chcemy. Jeśli jednak Jarosław Kaczyński odetnie się od tego motłochu może narazić się na utratę wielu sympatyków. Chociaż jest też inne wyjście.

Otóż, grupa krzyżowych mudżachedinów, która stacjonuje już od wielu dni pod krzyżem zaskakuje z każdą chwilą.

Kto wie, może ci ludzie w sumie sami nie wiedzą, po co tam są. Moja teoria jest taka, że być może niektórzy z tych bojowników mają (z całym szaczunkiem dla nich) pewne problemy. Być może ktoś, wiedząc o tym, nagadał im różnych niestworzonych herezji i teraz oni stali się polskimi talibami. Moją pierwszą reakcją na widok zdjęcia z pierwszej strony dzisiejszego wydania "Dziennika Gazety Prawnej" była myśl "Ta kobieta za chwilę wysadzi się w powietrze".

Według osób, które są pod krzyżem można tam spotkać "agentów", czyli "przekupionych dziadów, którzy podkręcają sytuację". Podkręcić nie jest problem. Wystarczy tylko, że w tłumie obrońców krzyża pojawi się ktoś przeciwny, od razu otoczy go wianek fundamentalistów, którzy nawet z Weterana Powstania Warszawskiego uczynią komucha, masona i żyda.

Nie jestem lekarzem, jednak jest wiele przesłanek, że coś jest nie tak. Dżihadyści mają zasadę, że kto nie z nami, ten przeciw nam. Nawet ci, którzy są z nami, tylko chcą zrobić coś lekko innego, są przeciw nam. "Żydowskiego" księdza opętał szatan, trzeba nad nim przeprowadzić egzorcyzmy. Pewnie nawet, gdyby przybył arcybiskup Nycz, czy inny bardziej lubiany przedstawiciel kościoła (no, o ojcu Rydzyku nie wspominam) z papieżem na czele, w ruch poszłyby kamienie, ewentualnie znicze.

Dżihadyści wczoraj wzywali Jarosława. I tu jest właśnie ta pozostała opcja. Jeśli coś ich tak zaślepiło, że jako osoby świeckie w księżach i harcerzach dostrzegają szatana, to co by było, gdyby według ich życzenia pod krzyżem pojawił się Jarosław Kaczyński, który by osobiście chwycił krzyż i przeniósł go do Kościoła św. Anny? Krzyżowa Al-Kaida w składzie: "Czeczenka", pan z Boomboxem, dwóch podobnych do siebie młodzieńców (jeden w kurtce moro, drugi w pomarańczowym t-shircie) pewnie spaliłaby go na stosie wzywając Jarosława.

Istna paranoja. Nie zdziwiłbym się, gdyby wspomniane osoby po jakimś czasie zaczęły dzięki relacjom z Krakowskiego Przedmieścia karierę w show biznesie...



 

Emacton
O mnie Emacton

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka