Emacton Emacton
194
BLOG

Koalicja stołkowa

Emacton Emacton Polityka Obserwuj notkę 0

 

Sytuację, jaka jest na kolei, każdy korzystający z jej usług zwłaszcza w okresie zimowym widzi. Ja sam nie będę się rozpisywać o moich przeżyciach z niespełna miesiąca, bo nie o tym chciałem.

Akurat na same święta, pod choinkę, trafiła się okazja do pokazania, jaki to nasz obecny rząd jest pracowity i dbający o obywateli. Oczywiście nie przypominam o zmniejszającej się ilości mistycznych 500 dni spokoju, w czasie których nowo obrana władza ma się nami (poprzez ofensywy legislacyjne – obecna jesienna partyzantka zdaje się została stłumiona przez OMON Łukaszenki) zająć. O czym mówię? Ano o tym, że ktoś się nagle obudził, włączył radio czy telewizor i odpowiednio usłyszał czy zobaczył o sytuacji w polskim kolejnictwie. A jako że trzeba pokazać, że rząd rzeczywiście jest pracowity (nie wspominam, że to tylko działanie doraźne, zdaje się bezmyślne i rzucone na przysłowiowy „odwal”), doszło do dymisji.

Nie, nie proszę Szanownych Państwa. To nie pan Grabarczyk. On jest jak skała, na której ten rząd siedzi. Jego nic nie ruszy, nawet zapowiedzi premiera, że go zwolni, jak nie wykona odpowiednich działań, oczywiście gdy tych działań nie wykona. Rząd wówczas wmówi nam, że jeśli działań się nie udało przeprowadzić, to sukces!

Z kolejki wypadł wagonik z wiceministrem Engelhardtem. Teraz sytuacja się uspokoi, śnieg zejdzie, pociągów będzie więcej, będą szybsze i wszyscy poczują wszechogarniający dobrobyt.

Ale jest jedno małe ale. Wiceminister powiązany jest z PSL, czyli koalicjantem. Czyli jest niedobrze. Czyżby to były ciche przygotowania do możliwości wiosennych przedterminowych wyborów (Tusk z Wprost)?

Możliwości wytłumaczenia tych działań jest wiele, oczywiście wykluczam to, że „królewscy” zniżyli się nagle by obcować ze swym ludem trapionym problemami w tym wypadku na kolei.

Ja jednak też nie o tym chciałem. Mnie zastanawia kwestia taka: czemu zawsze wszystko ogranicza się do obsadzenia stołków swoimi ludźmi? Zobaczcie Państwo, gdy odbędą się wybory, to zwykle wszyscy walczą o stołki, trzeba organizować koalicję, cudować, kłócić i obrzucać się mięsem na wizji. Bo to niby, że potrzebna jest większość niezbędna do przeprowadzania reform zapisanych w programie. Tylko zadajmy sobie pytanie, gdzie nagle znika ten program, te mistyczne „szuflady z reformami”? Być może po prostu ginią w zawieruchach koalicyjnych. Tak samo teraz, gdy wiceminister został zdymisjonowany. PSL się zaczyna burzyć, że jak to tak można. Priorytetem jest więc obecnie rzucenie ochłapu na pocieszenie. A możliwości jest wiele. Rzućmy kogoś do telewizji, czy do radia. To nic, że się nie zna, że urwany z choinki. Stołek w instytucji zawsze nobilituje, więc w czym problem.

Najważniejsze, że pociągi nie będą się spóźniać.

 

PS. Zdaje się, że pan Grabarczyk przegrał zakład z Konradem Piaseckim z piątku, gdy mówił, że nie będzie żadnych dymisji w rządzie...

Emacton
O mnie Emacton

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka