Rosyjski MAK podał oficjalny raport dotyczący katastrofy smoleńskiej. Oczywiście stało się tak, jak się spodziewałem: otworzyli sobie furtkę, przez którą cała odpowiedzialność uciekła z ich ogródka - lot nie został uznany za wojskowy, więc cała wina spoczywa na pilotach, pijanych pasażerach i ogólnie wszystkim, co nasze.
Mamy w końcu raport MAK-u, jaki jest każdy widzi. Wcześniej były różnego rodzaju spekulacje, materiały, które uznawano i osądzano, bo były jednostronne. W takim razie, by sprawiedliwości stało sie zadość, proponuję, by Polska, jako cały kraj (poprzez działania naszych miłościwie nam panujących rządu i prezydenta), zwróciła się do opinii międzynarodowej o przeprowadzenie międzynarodowego śledztwa.
Powód jest prosty, zawsze mnie uczono (i również tak uczę), że jeśli mamy wydać ostateczną ocenę, trzeba zdobyć informacje z dwóch niezależnych żródeł. Bo tak jak jest teraz, to można powiedzieć, że raport MAK-u jest stronniczy i nieobiektywny.
Czekamy, o władzo...



Komentarze
Pokaż komentarze