Chwilę temu skończył się film "Las Katyński" z 1990 roku, który (o dziwo, bo to trochę kontrowersyjne w świetle nowego rozdania) wyemitował Program Pierwszy Telewizji Polskiej.
Mój komentarz (wiem, że niewiele znaczy, ale chcę to wyrazić) odnośnie treści w tym filmie:
Absurdem dzisiejszej demokracji w Polsce jest to, że ludzie wywodzący się z grupy sterującej starym systemem, z całym 'dorobkiem' ustroju, czyli krwią tysięcy, jeśli nie milionów, Polaków (bo ciężko uznać Ich rodakami, bo władza pokazała swoim zachowaniem, że raczej polska nie była), dalej próbuje legitymizować swój żywot publiczny i dalej przedstawia swoją kandydaturę w wyborach....
Absurdem jest to, że to, co przed przemianą wiedzieli wszyscy, po przemianie jest trudne do sądowego udowodnienia, a co za tym idzie skazania.
A można było zimportować pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia z bratniego kraju. Nie byłoby problemu...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)