85 obserwujących
3152 notki
1798k odsłon
184 odsłony

Robactwo

Wykop Skomentuj

  Wczoraj [17.12.2019] obejrzałam w TVP program "Alarm". Jeden jego fragment przyśnił mi się potem w nocy. Dziś napisał o nim portal TVP Info {TUTAJ}. Zamieszczono także wideo z tą częścią "Alarmu". Czytamy:

  "Lokatorzy jednego z bloków przy ul. Jagiełły w Szczecinie przez długie miesiące alarmowali administrację, gminę i policję, że ich sąsiad, schorowany i samotny pan Tadeusz zaginął. Nikt go nie widział od grudnia 2018 roku, nie odbierał telefonu, za to z jego mieszkania wychodziły robaki i rozprzestrzeniły się po budynku. Urzędnicy ignorowali takie sygnały.

– Każdy mówił: „to nie do nas”. (...)

  W rozmowie z reporterami programu „Alarm!” urzędnicy mówią, że nie mieli uprawnień, by wchodzić do mieszkania 60-latka. Policjanci wyważyli drzwi dopiero na początku grudnia tego roku [2019]. – Tam był rój robaków i kości – wspomina makabryczne odkrycie jedna z mieszkanek.".

   Mówiła także o "znieczulicy". Moim zdaniem chodziło tu raczej o tchórzostwo. Wszyscy przecież wiemy, co dzieje się z ludzkim ciałem po śmierci. Zdawano sobie sprawę z tego, co musi znajdować się za zamkniętymi drzwiami. Obecność robactwa jasno na to wskazywała. Nikt jednak nie miał odwagi stawić czoła rzeczywistości.

  W lutym 2012 roku napisałam o podobnej sprawie z warszawskiej Woli w notce "Jak zniknąć bez śladu" {TUTAJ}:

  "Rok? Pięć lat? Wciąż nie wiadomo, jak długo w mieszkaniu przy Okopowej leżały zwłoki lokatora. W międzyczasie dzielnica rozwiązała z nim umowę najmu i założyła sprawę o eksmisję, bo nie płacił czynszu. Nikt nie sprawdził, czy mężczyzna żyje.".

  W lipcu 2012 w tekście "Jak zniknąć bez śladu? - Obojętność - Kolejna odsłona" {TUTAJ} opisałam kilka podobnych zdarzeń. Zauważyłam:

  "Cóż można powiedzieć o tych czterech sprawach? To prawda, że są one ceną jaką płaci się za wolność. Widać jednak, że jest ona za wysoka. Nie tylko demokracja w Polsce jest fikcyjna. Strefa fikcji rozrasta się obejmując coraz to nowe obszary: tę administrację z Woli, szpitale, policję, prokuraturę, wreszcie sąd. Obywatel nie może liczyć na te instytucje. Okazuje się , ze tak naprawdę pomóc mu może tylko rodzina lub przyjaciele. Przyznał to zresztą wicepremier Pawlak, mówiąc, że jeśli chodzi o emeryturę, to on liczy tylko na swoje dzieci. Każdy medal ma jednak dwie strony. Skoro państwo nie dba o ludzi, to ci ostatni przestają się troszczyć o państwo.".

  Trzeba jednak powiedzieć, że pan Tadeusz ze Szczecina nie zniknął bez śladu. Pozostało po nim robactwo, które opanowało cały blok. Można to nawet uznać za sprawiedliwą karę boską.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale