Chcę dziś napisać o czymś, co jest właściwie wszechobecne, a mianowicie o reklamie. Uciec przed nią można tylko albo zaszywając sie w domu, bez telewizji,radia,Internetu i gazet, albo ukrywając się gdzieś w głuszy leśnej. W każdej innej sytuacji musimy obejrzeć lub wysłuchać przynajmniej kilku reklam. W miastach całe fasady domów przy głównych ulicach przykrywane sa ogromnymi płachtami z namalowanymi na nich reklamowymi hasłami oraz obrazami. Wszędzie stoja większe i mniejsze bilboardy. Sytuacja ta zaczęła przerażać architektów i plastyków, którzy ostatnio zaczęli nawet publikować specjalne albumy ukazujące najgorsze, ich zdaniem, miejsca.
Jakie sa efekty tego stanu rzeczy? Na poziomie świadomym najczęstszymi reakcjami są: złość, niechęć lub obojętność. Wiele osób unika, jak może reklam w telewizji. Inni twierdzą zaś, że reklamy na nich zupełnie nie działają i traktują je obojętnie, jak każdy inny element krajobrazu. Są oni jednak w błędzie. Choć wydaje im się, że nie zauważają reklam, to jednak oddziaływuja one na ich podświadomość. W marcu zeszłego roku /2008/ miałam okazję wysłuchać wykładu profesora psychologii społecznej Rafała Ohme p.t. "Fale mózgowe odkrywają sekrety reklam" /w ramach Tygodnia Mózgu w redakcji "Polityki"/. Relacjonował on badania w których pokazywano ludziom reklamy, robiąc im jednocześnie EEG. To badanie fal mózgowych pozwalało na zbadanie podświadomych reakcji na pokazywane obrazy. Wyniki były bardzo ciekawe. Okazywało się zazwyczaj, że najsilniej oddziaływały zupełnie inne elementy reklam, niż zaplanowali to ich twórcy.
Nie jest jasne, jak działa na ludzi natłok reklam. O ile wiem, jak na razie badano tylko oddziaływanie pojedyńczych spotów reklamowych. Nie wiadomo, co sie dzieje, gdy człowiek ogląda cały blok reklamowy w telewizji, lub widzi kilkanaście różnych reklam na ulicy. Trudno stwierdzić, czy ich działanie znosi sie wtedy, czy wzmacnia.
Tego typu badania potęgują przeświadczenie, że reklamy sa czymś złym i służą do złowrogich manipulacji ludzka psychiką. Mają one jednak także swoje dobre strony. Gdyby nagle wszystkie reklamy zniknęły z naszych ulic, to zrobiłoby się strasznie szaro i smutnie. Te wszystkie bannery, bilboardy i płachty reklamowe wnoszą jednak w nasze życie trochę koloru. Są też powszechnie lubiane reklamy, jak na przykład reklamy piwa Tyskiego, piwa Żubr, soków Frugo czy telefonii Heyah. Spoty reklamowe moga też pełnić funkcję informacyjną. To z reklamy dowiedziałam sie o istnieniu gumy Nicorette, która pomogła mi odzwyczaić się od palenia, a także dzięki reklamie piszę dzisiaj ten tekst. Nie miałam komputera w domu i nie myślałam nawet o jego kupnie, aż parę miesięcy temu zobaczyłam na jakimś płocie reklamę taniego i zachecająco wyglądajacego netbooka. Skusiłam sie na to urządzenie i właśnie teraz na nim piszę. Nie należy wiec potępiać reklam w czambuł. Trzeba poznać ich działanie i unikac jego negatywnych skutków.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)