Piętnastego lutego w opublikowanym przez PAP komunikacie z posiedzenia rządu znalazłam dane dotyczace AIDS w naszym kraju. Okazało się, że od poczatku epidemii do końca 2009 r. /ponad 25 lat/ zaraziło się 12757 osób, zachorowało - 2516, a zmarło 1010. Wspomniano, że 70% zarażonych może o tym nie wiedzieć, tak więc ich liczba może wynosić 42-43 tysiące. Według mniej optymistycznych danych konferencji d,s, AIDS z września 2009 w Polsce zarażonych jest 0,3% populacji, czyli ok. 114 tys. osób. Porównałam te dane z sytuacją na Ukrainie. Ma ona 45 mln mieszkańców, a według danych tej samej konferencji tam zarażonych jest 1,6% ludności, co daje ok 590 tys. Żadne szacunki nie mówią tam o liczbie mniejszej niż 400 tys. Jest to kilkakrotnie wiecej niż w Polsce.
Zastanowiłam się, na czym to polega i dlaczego zaraza ta mniej się u nas szerzy? Oba kraje są postkomunistyczne, w obu służba zdrowia jest do niczego i grasują tirówki. Czyżby ręka boska jakoś szczególnie nas chroniła?
Nieco bardziej rozszerzona wersja tej notki jest /TUTAJ/.
Zachęcam do czytania moich blogopism. Linki - /TUTAJ/.
stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie