78 obserwujących
2962 notki
1645k odsłon
884 odsłony

Zgniłe instytucje. Przykład - Interpol

Wykop Skomentuj5

  W mojej wczorajszej [7.10.2018] notce i komentarzu do niej {TUTAJ} zebrałam informacje na temat "zaginięcia" chińskiego szefa Interpolu Meng Hongwei. Dziś pojawiły się nowe informacje:

  "Były szef Interpolu Meng Hongwei jest podejrzany o przyjęcie łapówki i przeciwko niemu toczy się śledztwo - poinformowało w poniedziałek na swojej stronie internetowej ministerstwo bezpieczeństwa publicznego ChRL, w którym Meng był wiceministrem.

   Według komunikatu w poniedziałek rano w ministerstwie odbyło się zebranie resortowego komitetu rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) w sprawie Menga.

 Członkowie komitetu "jednomyślnie uznali", że podejrzenia wobec Menga "wynikają całkowicie z jego własnych działań, za które odpowiedzialność ponosi on sam" i wyrazili poparcie dla prowadzonego dochodzenia - napisano.

   Podczas zebrania oceniono również, że śledztwo przeciwko Mengowi wszczęto "w odpowiednim momencie" oraz że było to posunięcie "całkowicie mądre i prawidłowe". "W pełni demonstruje ono niezachwianą determinację komitetu centralnego partii z (prezydentem Chin) Xi Jinpingiem jako jego rdzeniem w ścisłym zarządzaniu partią w każdej dziedzinie oraz dążeniu, aby doprowadzić do końca zmagania w walce z korupcją" - podano w komunikacie.

   Na zebraniu wezwano też do "głębokiego zrozumienia, że podejrzewane bezprawne przyjęcie przez Menga łapówki wyrządziło poważną szkodę partii i bezpieczeństwu publicznemu" - dodano.

 W niedzielę Interpol poinformował, że Meng ze skutkiem natychmiastowym zrezygnował z funkcji prezesa tej międzynarodowej agencji policyjnej. Władze Chin informowały wcześniej, że znajduje się on "pod nadzorem" w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa.

   Żona Menga, która mieszka w Lyonie, gdzie mieści się siedziba Interpolu, zgłosiła w piątek [5.10.2018] zaginięcie męża, twierdząc, że nie ma z nim kontaktu, odkąd pod koniec września udał się do Chin. Francuska policja wszczęła w tej sprawie własne dochodzenie." {TUTAJ}.

  Wciąż nie wiadomo, co dzieje się z Mengiem. Chińczycy poinformowali tylko o jego rezygnacji. Bloger OstatniMit podejrzewa nawet, iż Meng został po prostu zamordowany {TUTAJ}. Nie jest to wykluczone, porachunki pomiędzy komunistycznymi bonzami bywają krwawe. Dobrym przykładem była tu egzekucja rumuńskiego dyktatora Ceausescu, przeprowadzona przez konkurencyjny komunistyczny gang Iliescu. Cały świat mógł zobaczyć film z tej dintojry. Jak to się robi w Chinach - nie wiem.

  Po Mengu, funkcjonariuszu chińskiej bezpieki - nikt specjalnie płakał nie będzie. Gorzej z Interpolem. Ta organizacja kompletnie się zdegenerowała w ostatnich latach. Świadczył o tym choćby sam wybór Menga na jej prezesa w 2016 roku. Jak pisal Dakowski w 2016 roku {TUTAJ}:

  "Od kilku dni międzynarodowa organizacja policyjna Interpol, która jest ważnym forum współpracy policyjnej państw świata, ma nowe władze. Szefem został kontrowersyjny wiceminister Chin ds. bezpieczeństwa publicznego Meng Hongwei, a jego zastępcą szef biura Interpolu w Rosji, generał Aleksandr Prokopczuk. Interpol spotkał się z licznymi oskarżeniami z powodu pomagania krajom islamskim w tropieniu chrześcijańskich konwertytów.

 Wybór Menga jest powszechnie krytykowany. Przeciwnicy argumentują, że nowy szef Interpolu będzie z premedytacją wykorzystywał swój urząd do globalnego prześladowania chińskich dysydentów.".

  A jak zachował się Interpol w sprawie Menga? Ten ostatni poleciał do Chin 29 września 2018 i jak się okazało później - od razu po przylocie został zatrzymany. Panowało kompletne milczenie aż do 5 października, gdy francuska policja wszczęła śledztwo. Wtedy Interpol oznajmił, że to sprawa władz Francji i Chin. Dopiero następnego dnia Interpol oficjalnie zażądał przedstawienia przez władze Chin statusu prezesa Interpolu Menga Hongweia - stwierdził sekretarz generalny organizacji Juergen Stock. Minął jeszcze jeden dzień i Chińczycy odpowiedzieli. "Dziś, w niedzielę 7 października, Sekretariat Generalny Interpolu w Lyonie, we Francji, otrzymał rezygnację pana Menga Hongweia ze stanowiska prezydenta Interpolu ze skutkiem natychmiastowym" - głosi komunikat w tej sprawie.

Obowiązki Menga przejmie tymczasowo pochodzący z Korei Południowej Dzong Jang. Następca na tym stanowisku zostanie wybrany podczas spotkania Interpolu w dniach 18-21 listopada w Dubaju - poinformowano. Jak więc widać Interpol przyjął stanowisko Chińczyków za dobrą monetę i pozostawił Menga na ich łasce i niełasce.

  Są dwie możliwości. Albo Interpol to dupki wołowe, panicznie bojące się Chin i nie potrafiące upilnować nawet własnego prezesa, albo Interpol współdziałał z chińskimi władzami w zastawieniu pułapki na Menga. Każda z tych możliwości fatalnie świadczy o tej organizacji. Przypominam, iż jest to największa organizacja po ONZ zrzeszająca 190 członków. Ma wspomagać prace ich policji. Kto teraz będzie jeszcze traktował ją poważnie?

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka