Blog
głos emerytki, ADMINISTRACJO, PRZEGINASZ !!!
elig
elig jestem na emeryturze
73 obserwujących 2834 notki 1497938 odsłon
elig, 6 listopada 2018 r.

Warzecha i UPARTY, czyli czego chcą Niemcy?

748 9 0 A A A

  Cztery dni temu [2.11.2018] Łukasz Warzecha opublikował w portalu Wp.pl tekst "Zimna wojna z Niemcami to głupota" {TUTAJ}, w którym stwierdził m.in:

  "Poziom antyniemieckich emocji, buzujących w elektoracie partii rządzącej, dawno już wymknął się racjonalnym ocenom. Niemcy wyrosły na naszego największego przeciwnika, wroga, który chce naszego zniewolenia i pognębienia. I nie jest to tylko kwestia typowych internetowych emocji, bo swoją rolę odgrywają też bardzo prominentni politycy PiS – by wspomnieć tylko powtarzające się co jakiś czas tłity o "niemieckich mediach polskojęzycznych". (...) Rozjazd narracji dla elektoratu i praktyki poraża. Elektorat dostaje opowieść o strasznych Niemcach, streszczoną na początku. Praktyka jest taka, że Niemcy są dla nas najważniejszym partnerem handlowym, my dla nich – jednym z najważniejszych. W 2017 r. nasz eksport do Niemiec wyniósł ponad 242 mld złotych, import – ponad 183 mld. W niemieckim rankingu eksportu Polska jest (dane na 2016 rok) ósma, a w rankingu importu – szósta. (...) Polska debata momentami sięga dna i widać to bardzo wyraźnie właśnie w przypadku Niemiec. Miejsce analizy i rozpoznania problemów zajmują wulgarne pokrzykiwania, w których specjalizują się harcownicy władzy, tacy jak poseł Tarczyński, ale też coraz częściej ważniejsi funkcyjni, choćby Beata Mazurek, nawiązująca nieustannie do niemieckiej własności niektórych mediów. (...) Niemcy nie rozumieją naszej wrażliwości i sposobu myślenia.

Od lat przywykli do kontaktów z jedną stroną politycznej sceny, z którą nie musieli się o nic spierać – która po prostu słuchała, co mają do powiedzenia, i kiwała głowami. Tę jednostronność kontaktów widać w wielu tekstach o Polsce, publikowanych w takich gazetach jak berliński "Der Tagesspiegel". (...) Nasi partnerzy nie dostają wyraźnego sygnału, że to tego typu kombinacja i nie wiedzą, jak interpretować kolejne antyniemieckie szarże polityków PiS. Co gorsza, obsesyjnie antyniemiecka retoryka wytworzyła już tak potężne oczekiwania wyborców, że zaczyna działać sprzężenie zwrotne: politycy, którzy być może traktowali swoje pokrzykiwania tylko jako środek retoryczny do zagrzewania elektoratu, będą musieli zacząć spełniać oczekiwania, które sami wytworzyli.

A to może nas naprawdę wiele kosztować.".

  Artykuł ten wywołał istną burze w Internecie {TUTAJ}. Ponieważ Warzecha na krótko przed jego napisaniem odbył wycieczkę po Niemczech na koszt strony niemieckiej, internauci uznali iż został on po prostu kupiony przez Niemców. Znany bloger Matka Kurka [Piotr Wielgucki] tak to ujął:

  "Niemcy tanio kupili sobie polskiego dziennikarza, aby załatwić niemieckie interesy kosztem polskich, a ten dziennikarz jeszcze obrzucił gównem Polaków, którym zarzucił brak rozumu i przyzwoitości. Tak wygląda intelektualna prostytucja, ale mimo wszystko jeszcze raz przywołam tytułowe zdanie.

Przypadek Warzechy jest mało szkodliwy i bardzo pożyteczny. Tym razem czuję się w obowiązku przedstawić argumenty do tezy. Warzecha i jego niemiecka przygoda, z końcową zapłatą, są w pełni jawne. Każdy może się z tą żałosną produkcją zapoznać i każdy wie, że artykuł Warzechy, w którym zawarł pochwały dla Niemiec i przestrogi dla Polski, jest wynikiem konkretnej umowy. Dzięki temu czarno na białym mogliśmy zobaczyć, że Niemcy takie produkty zamawiają i polscy dziennikarze je wykonują. Jest to bardzo pożyteczna informacja i w sumie pisanina Warzechy nie przynosi takich szkód, jakby mogła przynieść w innych warunkach. Jakich? Najbardziej niebezpieczne dla Polski są te umowy niemieckie, zawierane z polskimi redaktorami, o których nie wiemy nic, a jest takich umów bardzo wiele." {TUTAJ}.

  Słowa Matki Kurki potwierdził na Twitterze Cezary Gmyz pisząc {TUTAJ}:

  "Żeby była sprawa jasna - nie krytykuję @lkwarzecha za to, że odbył podróż studyjną do Niemiec za pięniądze @AuswaertigesAmt Sam brałem nieraz udział w podobnych programach. I sam podobne, również za niemieckie pieniądze dla niemieckich dziennikarzy organizowałem w Polsce.".

  Ponad dwa tygodnie temu UPARTY zamieścił w Blogmedia24.pl tekst "Chyba jest trochę bezpieczniej" {TUTAJ}. Jego przypuszczenia co do prawdziwych intencji Niemców są następujące:

  "O ile nagonkę na Polskę rozumiałem, wiedziałem o co chodzi o tyle wreszcie zrozumiałem szczegóły planu.

Wydaje mi się, że głównym celem była chęć odzyskania przez Niemcy zapewne na początek Dolnego Śląska w ten sposób, by przymusić nasz kraj do jego sprzedaży. Być może nie w całości i nie we wszystkich funkcjach administracyjnych od razu, może byłoby to działanie rozłożone na jakieś etapy, ale cel wydaje się jasny.

Teraz, gdy wychodzi na jaw, że rząd PO świetnie wiedział o przyczynach i skali nieszczelności systemu fiskalnego można pokusić się o stwierdzenie, że chciał doprowadzić do bankructwa kraju zwłaszcza, że również świadomie swoją polityką pogłębiał nierówności społeczne, które z czasem musiałyby doprowadzić do eskalacji wydatków socjalnych. Stąd wściekłość na program 500+. Likwiduje on bowiem skrajną nędzę a więc i grupę ludzi, którzy z desperacji mogliby wszcząć zamieszki społeczne i przymusić władze do dalszego obciążenia budżetowego w wybranym przez prowokatorów momencie.

Opublikowano: 06.11.2018 20:28.
Autor: elig
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206) (http://obiektywnie.com.pl )

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Interpol: Meng zrezygnował ze stanowiska szefa organizacji2018-10-07, 21:06"Dziś, w niedzielę...
  • @abelart    Dziękuję.  Już poprawiam.
  • @Sowiniec    Nie na całej linii.  Jechał jednak w tej czerwonej koszulce przez trzy etapy. ...

Tematy w dziale Polityka