Jutro, tj. 26 grudnia, chciałem jechać do swojej lubej. Żeby dostać się do Orzysza, najpierw muszę dojechać do Olsztyna (143km, 2:47h), a ze stolicy Warmii i Mazur do Orzysza (121km, 2:53h!).
Problemy są dwa:
1. okres świąteczny
2. "nagły" powrót zimy
Ad. 1
Płońsk-Olsztyn, godz. 7:20, w Olsztynie około 10:00.
Orzysz-Olsztyn, godz. 10:45, w Orzyszu około 14:00.
I byłoby super. Ale nie będzie. Bo w II dzień Świąt nie dojeżdżają do Orzysza żadne autobusy z Olsztyna. Była kolej, ale pod przykrywką remontu do miasta znanego głównie z jednostki wojskowej pociągi nie jeżdżą od ponad roku. Może uda się pojechać z Warszawy, dojeżdżając najpierw do stolicy. Z dw. Stadion. Zobaczymy.
Ad. 2
Nie trzeba chyba tłumaczyć. Choć nie ukrywam, że spostrzeżenia blogerow do tej adnotacji bardzo mnie ciekawią.
Wnioski:
Gdzie te polskie TGV? Gdzie te szybkie peksy, autostrady? Kolejny raz obiecali lawinę prezentów i jak co roku święty Mikołaj wystawił się do nas tyłem.
P.S. Przed Świętami miałem dwa egzaminy. Studenci zaoczni (więc i ja) mają 20h wykładu i tyleż samo godzin ćwiczeń. Dzienni mają po 30h. Studenci w Danii przedmiot (tu chodzi o Prawo Międzynarodowe Publiczne) mają 120h wykładów i ćwiczeń. Co prawda studiują Integrację Europejską, ale liczby mnie dołują. Prowadzę 2-0 w sesji zimowej. ;-)
Życzę dalszego miłego świątecznego odpoczynku :)
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka