Nasz ukochany salon na czele z wysztkowiedzącym adminem uraczył nas taką oto wiadomością:
Nawrocki podpisał ustawę łańcuchową
W komentarzach festiwal szydery. Wszyscy sobie robią podśmiechujki, ale najważniejsza sprawa nam umyka.
Otóż prezydent w y m u s i ł na Sejmie żeby uchwalił ustawę taką, jak on chce.
Platforma i koalicjanci głośno pyszczą w mediach, że prezydent nie będzie nam dyktował co mamy uchwalać. Że prezydent Nawrocki nie rozumie ducha konstytucji. Że jest tylko jej strażnikiem, a w ogóle powinien słuchać Sejmu i Pana Premiera.
A tymczasem powolutku, po cichutku koalicjanci grzecznie głosują jak im prezydent każe. Czy to nie piękne?
Ta sprawa pokazuje, że rola prezydenta (nawet bez zmiany konstytucji) rośnie, a Karol Nawrocki zyskał narzędzie do kreowania przepisów, a nie tylko ich blokowania.
Epokowe wydarzenia dokonują się często w całkowitej ciszy. Dopiero po latach widać, co się stało.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)