Bardzo ciekawa dyskusja o stanie UE i przyszłości Europy.
Druga połowa dyskusji (po odejściu Sikorskiego) stała się wyraźniejsza, ciekawsza i owocna.
Od siebie powiem:
Jeżeli UE nie zrzuci nawisu biurokratycznego i nie zmieni się w kierunku rozwoju gospodarczego Europy (realnie a nie deklaratywnie), to nie będzie miała żadnych szans, wobec konkurencji Azji lub Ameryki i mimo dobrych zasobów naukowych i infrastrukturalnych, zacznie się staczać w szybkim tempie.
Jak przegrała Wenecja, po odkryciach geograficznych, tak przegra Europa, w rozwoju technologii cyfrowych i AI, które dokonują aktualnie rewolucji w świecie.
Może rozpad UE byłby najlepszy, aby ci biurokraci opuścili swoje piękne biura, które pójdą na sprzedaż. A w to miejsce powinna powstać organizacja lekka, sprawna i dla realnych potrzeb Europy, a nie tylko do urzędniczych geszeftów i dławienia aktywności ludzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)