Oczywiście metody Morawieckiego rozwiązania tego problemu - czyli fizyczna eksterminacja ludzi substancjami Pfizera, albo odcięcie ludzi od ochrony medycznej, powinny być zakazane.
Zdaje mi się, że polskojęzyczni politycy nadal szukają efektywnych rozwiązań kosztem ludzi. I takim rozwiązaniem ma być wojna? Pomyślcie (ci co myślcie w krótkiej perspektywie), kto najczęściej ginie w wojnie, a potem są okaleczeni i z PTSD. Przecież to będzie kosztowało państwo więcej niż emerytury.
I jeszcze postraszę polskojęzyczne mniejszości rządzące: gdy podejdzie do was weteran, z objawami pourazowej traumy, to może wam odpalić coś (np. rakietnicę urywającą głowę, albo coś chemicznego...), ja nie wiem - co, ale mam wyobraźnię i patrzę dalej niż do wyborów.
Ale taki Hołownia gada, jak nakręcona lala - a Putin dostaje argumenty do wojny.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)