Refleksja moja jest taka:
Łatwo jest popaść w niewolnictwo, ale wydostanie się z niego wymaga ekstremalnego bohaterstwa. A mimo to są ludzie, walczący o wolność, w najgorszych warunkach i beznadziei.
To jak z chorobą niewiele trzeba by zachorować, ale by wyzdrowieć trzeba mieć charakter i siłę konia.
Entropia (w sensie: chaos, mordor) łatwo się szerzy i dopada różne systemy/organizacje ludzkie/kraje... , ale bardzo trudne jest zwycięstwo negentropii (życia,.../ładu).
Czy my Polacy, w naszej powszechnej świadomości, dostatecznie to rozumiemy?


Komentarze
Pokaż komentarze