znalezione w sieci;
Rumunia rozpoczęła w środę dostarczanie gazu do Mołdawii, co pozwoli temu krajowi na ograniczenie zależności surowcowej od Rosji. Do tej pory jedynym dostawcą gazu do Mołdawii był rosyjski koncern Gazprom.
"Po raz pierwszy gaz płynie z Zachodu na Wschód" - powiedziała minister spraw zagranicznych i integracji europejskiej Mołdawii Natalia Gherman w czasie wizyty w Bukareszcie.
Dla całkowitego ukończenia tego kluczowego połączenia gazowego potrzeba jeszcze około 90 mln euro. Z tego około 20 mln euro pochłonie budowa kompresorowni, a resztę wydłużenie gazociągu do stolicy Mołdawii Kiszyniowa.
Znaczenie rury jest jednak dużo większe. Może bowiem w przyszłości pozwolić na rozwiązanie problemu tzw. Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawii. Ten nie uznawany przez żadne państwo twór zlokalizowany jest na wschodzie Mołdawii na granicy z Ukrainą. Powstał dzięki wsparciu Rosji. W Naddniestrzu stacjonują wojska rosyjskie.
Na co pozwala rura? Przy obecnym zapotrzebowaniu Mołdawii na gaz wynoszącym około 1,3 mld m3 surowca rocznie, Kiszyniów nie będzie musiał importować surowca z Rosji. W ten sposób będzie możliwe zablokowanie dostaw surowca na tereny opanowane przez wspieranych przez Rosję separatystów naddniestrzańskich. Ponieważ przesyłem gazu nie będzie także zainteresowana Ukraina, możliwe stanie się całkowite odcięcie Naddniestrza od rosyjskiego surowca. A to będzie zaś oznaczało, że separatystyczna republika straci główne wpływy finansowe. Obecnie pochodzą one bowiem ze sprzedaży taniej energii wyprodukowanej w gazówkach opartych na dostawach rosyjskiego gazu.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)