Zauważyłem ciekawe zjawisko na ulicach Warszawy. Oto na Placu Bankowym, pewnego dnia pojawił się stragan z szyldem „Polska 2026”, gdzie sprzedawano T-shirty z napisem:
„Z każdym dniem rośnie liczba osób, które mogą pocałować mnie w dupę!”
Sprzedawczynią była młoda śliczna dziewczyna. Następnego dnia byłem świadkiem interwencji funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Wypisano mandat i nakazano zamknięcie straganu w trybie natychmiastowym. Uzasadnienia decyzji dowiedziałem się od tej dziewczyny: „Uliczne propagowanie płatnych usług seksualnych”. Czyli, jak zrozumiałem – prostytucja!
Jakież było moje zdziwienie, gdy po dwóch dniach, w tym samym miejscu na Placu Bankowym, zauważyłem identyczny jak poprzednio stragan (taki sam szyld), w którym dziwnie wyglądający facet, sprzedawał T-shirty, tym razem z napisem:
„Z każdym dniem rośnie liczba osób, które pragną pocałować mnie w dupę!”
To było tydzień temu i… stragan stoi do dziś! Z tym, że w odróżnieniu od poprzedniego straganu, tutaj brakuje klientów…


Komentarze
Pokaż komentarze (3)