Najpiękniejsza perła dziennikarstwa rozjaśniająca swym blaskiem łamy portalu Interia.pl wprawiła mnie w zachwyt! Oto pan Szubartowicz Przemysław, który ma na drugie Michał pisze:
„Gdyby zwykły Kowalski uznał, że nie zgadza się z prokuratorem i oskarżył go o brak niezależności, a na dodatek zasłonił się chorobą, która zawsze przecież w takich sprawach podlega ocenie biegłego i sądu, nie mógłby liczyć ani na azyl na Węgrzech, ani na przychylność amerykańskich sojuszników Polski. Ziobro więc korzysta ze statusu niedostępnego przeciętnemu obywatelowi.”
https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-zbigniew-ziobro-kpi-z-fujar-wizerunkowa-katastrofa,nId,23476200
I to są święte słowa!
Weźmy taką 66 letnią emerytkę z Torunia Izabelę M. Jej przerażająca groźba skierowana swego czasu pod adresem Bogu ducha winnego Jurka Owsiaka w postaci zbrodniczych słów:
„Giń człeku i to jak najszybciej (…) rozlicz się i zmień okulary, bo takie noszą LGBT!”
z pewnością winna być postrzegana (i tak się stało!) przez organa sprawiedliwości jako przestępstwo groźniejsze (życzenie śmierci) od czynów, które zarzuca się panu Ziobro!
I co? I o żadnym azylu na Węgrzech, ani o pomocy za strony amerykańskich sojuszników nikt nie słyszał! A przecież Izabela M. nie zgadzała się z prokuratorem i podkreślała brak jego niezależności, utrzymując że nie groziła nikomu śmiercią i jej słów nie można tak interpretować! Co więcej, kładła nacisk na swój zaawansowany wiek, co łatwo biegły sądowy mógłby ustalić!
Nie ma żadnego znaczenia, że incydent miał miejsce w poniedziałek 13 stycznia, a już w środę kobieta została zatrzymana przez policję. Gdyby była sprawiedliwość na tym świecie przestrzegana przez Węgry Orbana i USA Trumpa, czas jaki upłynął pomiędzy poniedziałkiem a środą byłby w zupełności wystarczający do przeprowadzenia skutecznej akcji przerzucenia emerytki na Węgry a potem do USA!
Rozumieją Państwo, o czym ja piszę? Chwała więc redaktorowi Szubartowiczowi Przemysławowi, który ma na drugie Michał!
Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy! Obciążający swym rażącym kontrastem zachowań i postawy w ogóle pana Ziobro! Otóż Jurek Owsiak, mimo iż był cały przerażony sytuacją, mimo, iż obawiał się o swoje życie, ani razu, jak twierdzą świadkowie, nie zemdlał! I co zrobił? Nie uciekał zagranice, tylko zaufał polskim organom ścigania i polskiemu wymiarowi sprawiedliwości! Tak! Tak! Zaufał!
I koniec końców dobrze na tym wyszedł!




Komentarze
Pokaż komentarze (2)