Oto mój komentarz pod odredakcyjnym tekstem:
https://www.salon24.pl/newsroom/1522260,nowy-czlonek-unii-europejskiej-to-bylby-historyczny-precedens
wystrzelony w kosmos przez redakcyjnego cenzora:
„Opisane starania Kanadyjczyków świadczą, iż są oni mocno zakompleksieni! A oto inny dowód:
Miasto Meksyk. Targowisko.
Do stoiska z arbuzami podchodzi mężczyzna.
- Poproszę pół arbuza!
- Przykro mi! Sprzedajemy tylko całe arbuzy! Decyzja szefa!
- No nie! Co ja zrobię z całym arbuzem? Nie potrzebuję całego! Niech się pan zlituje! Proszę!
- No dobrze! Spytam szefa! – I sprzedawca idzie na zaplecze.
- Szefie! Jakiś palant chce kupić pół arbuza! Bardzo nalega! (i w tym momencie sprzedawca zauważa tego klienta, który wszedł za nim na zaplecze i musiał wszystko słyszeć)
- Na szczęście (sprzedawca się szybko zreflektował) ten oto szlachetny Pan zgodził się kupić drugą połówkę!
Szef zorientował się w całej sytuacji i wydał zgodę na sprzedaż połowy arbuza. Zadowolony klient zapłacił i poszedł sobie. A szef zwraca się do sprzedawcy:
- Zaimponował mi Pan! Z Takim sprytem wybrnął Pan z tej niezręcznej sytuacji? To duża umiejętność! Skąd Pan pochodzi?
- Eee! Jestem Kanadyjczykiem!
- Ooo! Bardzo mi przyjemnie!
- Eee! Bez przesady! Kanadyjczycy to kiepski naród! Połowa z nich to dzix xwki, a druga połowa to hokeiści!
- Ooo! Wypraszam sobie! Moja żona jest Kanadyjką!
- Tak? A w której drużynie gra?”


Komentarze
Pokaż komentarze (8)