„Ten pomnik to podziękowanie - powiedziała w rozmowie z "Faktem" Grażyna Karkosik, żona znanego przedsiębiorcy Romana Karkosika. Małżeństwo ufundowało budowę pomnika Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu - najwyższego takiego obiektu w Europie. Kobieta wyjawiła, że pobudką do sfinansowania inicjatywy była wdzięczność za to, że jej mąż doszedł do siebie po przebytym udarze.”
https://wydarzenia.interia.pl/kujawsko-pomorskie/news-to-najwiekszy-taki-pomnik-w-europie-fundatorzy-zdradzili-co,nId,23529336
W sobotę oficjalnie poświęcono Monument Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu ufundowany przez miliardera Romana Karkosika i jego żonę Grażynę.
Figura Maryi ma ponad 55 m wysokości i jest większa m.in. od słynnej figury Jezusa w Rio de Janeiro.
Na uroczystość przybyły tłumy pielgrzymów oraz zaproszeni goście z Lechem Wałęsą na czele a także helikoptery, z których obsypano pomnik płatkami róż.
Lech Wałęsa powiedział w krótkim wywiadzie przed mszą, że przede wszystkim cieszy się z tego, iż może brać udział w takim wydarzeniu.
Cóż ja mogę dodać od siebie?
Oto owa wdzięczność fundatorów pomnika, o której mówi pani Grażyna jest co najmniej dziwna.
Zaproszenie bowiem na taką uroczystość religijną człowieka, którego ostatnie niemal sześćdziesiąt lat życia, do dnia dzisiejszego, stanowi jaskrawe zaprzeczenie miłości i szacunku dla Boga, Ojczyzny i bliźniego, to…


Komentarze
Pokaż komentarze (12)