Tak sobie obserwuje te nasza polską rzeczywistość, tak sobie czytam te teksty na Salonie, tak sobie pierdusiamy z komentującymi na moim blogu i nie tylko a takie mnie się wnioski nasuwają...
W przytłaczającej wiekszosci zwolennicy Prawa i Sprawiedliwosci nie dopuszczają do siebie mysli ,ze ktokolwiek poza Jarosławem Kaczynskim może uczynić z Polski szcześliwy kraj.
Trwa dyskusja , padają rózne argumenty ale głowna teza zwolennikow prezesa jest zazwyczaj taka sama- Nikt inny poza Jarkiem i jego formacją nie jest w stanie rzadzić Polską tak aby w żyło się nam lepiej. Nikt !!!...Poza Jarosławem Kaczynskim oczywiście... Charakterystyczne również jest ,ze wielu z nich dystansując się od Jarosława i jego partii przy najmniejszych uwagach skierowanych w jego strone rzuca się do gadrła niczym lwica wirgilla hirkanska...
-Mam w nosie Jarosława ale nie dam powiedzieć o nim złego słowa ,bo to jedyny zbawca naszego narodu...
...??? ...Taka przypadłość nazywana jest w psychiatrii schizofrenią.
I dalej. Platforma to , co oczywiste-zdrajcy i złodzieje. UPR- idioci i agenci . SLD- szkoda słow. PSL –wiadomo. PJN-...wszystko co najgorsze i nie wiadomo co jeszcze...
Pisząc krotko Polska nie ma szans i zdana jest na łaske i niełaske prezesa.Aż strach pomysleć , co by się stało ,gdyby prezes postanowił odpuscić Polakom i przejsć na wczesniejszą emeryture....? Koniec. Armagedon. Już po nas. 38-mio milionowy narod bez pasterza.Ostatni gasi swiatło.W szkołach wyłącznie jezyk rosyjski i niemiecki a hulaj dusza piekła nie ma.
Każdy kto tylko się z prezesem nie zgadza , natychmiast okrzykniety zostaje zdrajcą...I to nie zdrajcą prezesa tylko Polski...
No i na dokładke Gazeta Polska. Niestrudzony budowniczy mitu Jarosława , jedynego zbawcy narodu. To co się odbywa przy okazji organizacji uroczystosci miesiecznic a niedługo rocznicy katastrofy , powoli przeistacza się w działalnosć parareligijną. Sakiewicz tworzy mit organizując uroczystosci ,które coraz bardziej przypominają procesje Bozego Ciała...
Wyglada na to ,ze monopol na zbawianie Polski przez Jarosława Kaczynskiego i PiS to aksjomat .Dogmat niemalże religijny , którego podwarzanie to swietokradztwo.
Coraz mniej w tym polityki a coraz wiecej elementow metafizyki i psychologii tłumu..
Argumenty już dawno straciły znaczenie.Znaczy one są ale mają znaczenie wtórne.Słuzą głownie wymienianiu zalet jedynego sprawiedliwego i opisywaniu podłosci przeciwnikow a własciwie wrogow. Najwazniejsza jest wiara. Wiara w jedynie słuszną koncepcje ratowania Polski.
.Kto nie z nami ten innowierca. Kto nie z nami ten przeciwko nam.
Nie ma tu miejsce na kategorie racji...Pozostali tylko Ci co grzeszą i Ci ,którzy idą drogą prawdy.
Gdyby to nie było niebezpieczne , to mogłoby być nawet śmieszne.Oczywiscie najbardziej niebezpieczne dla nich samych...Bo przeciez wszyscy nie tylko oni , mamy nadzieje na zbawienie.


Komentarze
Pokaż komentarze (50)