Mozemy przyjąć ,ze ułaskawienie Adama S.- wspolnika ziecią s.p. Prezydenta Kaczynskiego było zbiegiem okolicznosci lub urzędnicza pomyłką.
Tylko tę sama miare musimy wtedy zastosować wobec ułaskawienia gangstera "slowika" przez L. Wałęsę i zwolnienia niejakiego P. Vogla przez Prezydenta Kwasniewskiego.
Jezeli zaś przyjmujemy ,ze Kwasniewski czy Wałesa swiadomie ułaskawiali osoby zwiazane z ich srodowiskiem poitycznym czy towarzyskim , to rownie uprawniony bedzie wniosek ,ze tak tez było w przypadku ułaskawienia Adama S. przez s.p. Lecha kaczynskiego.
Inaczej być nie moze.
Albo rybka albo....akwarium.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)