W przestrzeni publicznej ukształtowała się niedawno nieformalna grupa , występująca w odbronie czci , godności i dobrego imienia Jaska Sasina przed atakami różnych fantastów takich jak FYM czy inni ultraspiskowcy. Akcja trwa już od jakiegoś czasu.Pod jedną z notek na Salonie odnalazlem dziś , taki oto komentarz w tej sprawie...
"KREW MNIE ZALEWA!!! Nie wiem co bym zrobił gdybym był na miejscu Sasina..."
Dość wymowny,nieprawdaż..? Wyraźnie wściekają się obrońcy Sasina utyskując i klnąc na czym świat stoi jak w ogole można być tak podłym , żeby zarzucać komus udział w zbrodni. Przecież to niedorzeczne-argumentują ...To paranoja zdają się mowić owi obrońcy Sasina. Do głowy nawet przez chwilę im nie przyjdzie , ze robią dokładnie to samo oskarżając na prawo i lewo o o zbrodnicze plany czy to Tuska, czy to Arabskiego czy Komorowskiego wreszcie. No to jako to jest ? Oskarżac Tusków i Komorowskich to norma , pasuje, cacy ,nic zlego a celowac w Sasina to skandal , bezeceństwo , paranoja i hańba ? Cała ta sytuacja pokazuje doskonale ,ze uwolnione od paru lat polskie szaleństwo chadza swoimi ścieżkami i coraz czesciej wymyka się spod kontroli autorom wszelkich porażających i sensacyjnie splecionych scenariuszy.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)