Obejrzałam sobie wczoraj program Pospieszalskiego. Oczywiście o nowym Ojcu Świętym Franciszku. Zestaw rozmówców znakomicie dobrany > po pierwsze oczywiście Paweł Milcarek tudzież Dariusz Karłowicz z Teologii Politycznej, po drugie dwaj duchowni, jeden z nich to zakonnik, niestety nazwisk nie spamiętałam. No i oczywiście dyskusja na temat nowego Papieża – jaki będzie, co oznaczają jego pierwsze wypowiedzi (w tym wczorajsza króciutka homilia).
Patrzyłam, słuchałam i miałam wrażenie, że nastąpiła gwałtowna zmiana ról. Obydwaj panowie świeccy (ze szczególnym uwzględnieniem Karłowicza) wypowiadali się szalenie uczenie i świątobliwie, „podnosili” z namaszczeniem zagadnienia gestykulując jak rasowi kurialiści. Czuło się, że nie bardzo im odpowiada nowa perspektywa. Natomiast obydwaj księża mówili wprost, bardzo radośnie – tak to odebrałam. Widać było, że się cieszą, że podoba im się ten nowy Papież, który bez kartki mówi prosto i bez niedomówień i od razu trafia do serca. Że właśnie takiego potrzebowali.
Ja też wysłuchałam tej homilii i też się cieszę. Mnie też trafia – i do serca i do głowy.
To bardzo mądry i bardzo mocny człowiek, ten nasz Franciszek. Już nie będzie delikatnych, subtelnych rozważań teologicznych, zamykania się w twierdzach wieczerników dla wybranych, znowu podnosimy głowę i idziemy twardo do przodu. Koniec strachu!
Wobec doświadczeń tego Papieża (podobnie jak JPII) te wszystkie jojczenia lewactwa znowu wracają tam, gdzie ich miejsce – na półkę „głupota i zgorszenie”.
Ludzkość ma wiele problemów, doprawdy zgnilizna moralna starzejącej się Europy nie jest najważniejszym z nich. Papież już w pierwszej swojej homilii ustawił sprawy we właściwym porządku. Oby dobry Bóg dał mu jak najdłużej siły i zdrowie!
A co poza tym?
Ano Angela z Niemcami odrzuciła budżet UE via parlament europejski. Co prawda to tylko taka uchwała, ale jest pretekst do rozwałki dotychczasowych ustaleń. O co się rozchodzi?
Pisałam już o tym >
Po pierwsze gros budżetu pomocowego trafia do Polski, bo jesteśmy największym krajem z tych nowych. Po drugie – miały pójść na rozwój Prus na zachodzie Polski, czyli obszar metropolitalny Berlina, stąd ta nowa Strategia 2030 Boniego. Popatrzcie uważnie na pierwszy obrazek, na ten ciemnoniebieski kolor. To jest zapisane jako intensywna integracja zewnętrzna. Jaka zewnętrzna, skoro w granicach Polski? No jaka, Koteczku ???
Angole się w końcu wściekli, oni też dużą kasę dają, a tu nie tylko nic prawie do nich nie wraca, ale jeszcze Niemcy sobie korytarz robią do Królewca. Dlatego zażądali zmiany jako warunku i nasi szybciutko dorobili nowy obrazek (ten drugi), a Rostowski został wicepremierem, żeby tego dopilnować.
Ale Angela nie daje za wygraną i kto wie, ile jeszcze obrazków namaluje Boni pod dyktando UE, bo plan jest taki jak na trzecim obrazku i nie ma zmiłuj – pójdzie na ostre. A my nie mamy już nic do gadania.
Wklejam te mapy i wklejam, tłumaczę, wszystko wychodzi na moje..... i nic z tego nie dociera do ludu. Smuteczek....
Szczegóły w linkach poniżej >
http://eska.salon24.pl/398114,res-publica-na-weekend
http://eska.salon24.pl/418653,euro-niemcy-i-landyzacja-polski
http://eska.salon24.pl/485172,res-publica-czyli-ratuj-sie-kto-moze


Komentarze
Pokaż komentarze (62)