Żegnamy dzisiaj kolejnego Bohatera.

Odchodzą po kolei, ludzie nie z marmuru czy żelaza – ludzie z najczystszego diamentu.
Kryształowi, a przecież najtwardsi z twardych. Oszlifowani w najsroższych szlifierniach życia, brylanty o najczystszym blasku rzucane na szańce obrony najwyższych wartości.
I tylko Bogu dziękujmy, że możemy oddać Mu dziś należyty hołd. Że możemy to zrobić z pełną powagą naszego, polskiego państwa, że zdążyliśmy, a On doczekał..

Dzieje się coś, co wydawało się niemożliwe jeszcze 30 lat temu. A jednak tak właśnie jest i choć to smutna chwila, to jakże jednocześnie podniosła i piękna....
Chwała Bohaterom!
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Trollom przypominam uprzejmie, że ksywka "Gryf" jest z Powstania Warszawskiego, gdzie Brochwicz- Lewiński dowodził ludźmi z "Parasola".
"Pałacyk Michla, Żytnia, Wola..." - mówi coś? A batalion "Parasol" to byli harcerze. Przyszli do AK prosto z Szarych Szeregów i byli niewiele starsi od tych harcerzy na zdjęciu.




Komentarze
Pokaż komentarze (34)