48 obserwujących
313 notek
407k odsłon
  1159   0

Czy jest różnica pomiędzy Niemcami a nazistami? Pełne wyjaśnienie

Adolf Hitler gets an ecstatic reception at the Olympic Stadium, Berlin, on 1 May 1939. ‘From my perspective I do not see a focus on the Nazi ideology as “political correctness”: I see it as political clarity of vision,’ writes Roger Wilson. Photograph: Ma
Adolf Hitler gets an ecstatic reception at the Olympic Stadium, Berlin, on 1 May 1939. ‘From my perspective I do not see a focus on the Nazi ideology as “political correctness”: I see it as political clarity of vision,’ writes Roger Wilson. Photograph: Ma

"Tej zagłady, która szła wtedy, nie zrobili żadni naziści, tylko zrobiły ją Niemcy hitlerowskie", stwierdził Mateusz Morawiecki podczas styczniowych obchodów 74. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Premierowi nie chodziło rzecz jasna o to, by zanegować nazizm. Chciał tylko koniecznie położyć nacisk na narodowość sprawców.

To bardzo popularna narracja na prawicy, zwykłej traktować "Niemców" i "nazistów" synonimicznie, a zarazem podtrzymywać mit, jakoby niedookreślenie tego drugiego słowa rozmywało odpowiedzialność państwa niemieckiego za zbrodnie z czasów II wojny światowej.

Tyle że Niemcy nigdy nie odżegnywały się od winy. Przeciwnie - Angela Merkel i inni czołowi politycy zza Odry niejednokrotnie podkreślali, że odpowiedzialność za Holokaust jest wyłącznie niemiecka. Nawet wtedy, gdy teoretycznie, w myśl prawicowych teorii spiskowych, na rękę byłoby im milczeć. Kiedy przed trzema laty Benjamin Netanjahu w jednej ze swych antypalestyńskich tyrad wyszedł z tezą, że Hitler chciał początkowo jedynie wysiedlić Żydów z Niemiec, a do ich eksterminacji namówił go wielki mufti Jerozolimy, krytyczna reakcja kanclerz była natychmiastowa.

Tak więc to nie Niemcy chowają się za "nazistami", mimo że w ludobójstwo zaangażowanych było przecież wiele narodowości. To takie wypowiedzi jak ta Morawieckiego bagatelizują nazizm, którego ofiarą padły także setki tysięcy Niemców - chorych, niepełnosprawnych, homoseksualnych.

W istocie jest ogromna różnica między Niemcem a nazistą, bo zbrodniczą ideologię może wyznawać każdy, niezależnie od narodowości. I chodzi tu nie tyle o semantykę, ile o mentalność. "Niemcy nie mordowali dlatego, że byli Niemcami, ale dlatego, że byli nazistami", zauważył kiedyś Adam Traczyk, prezes think-tanku Global.Lab.

Matthew Evans pomylił swoje argumenty (Bergen-Belsen było niemieckim okrucieństwem, Letters, 30 czerwca). Każdy, "komu zależy na Holokauście i historycznej dokładności", musi odróżnić nazistów od "Niemców" właśnie dlatego, że wyjaśnienia Holokaustu muszą uchwycić jego polityczne przyczyny, a nie opierać się na leniwym - i w rzeczywistości rasistowskim - zrównaniu nazizmu z Niemcami. Setki tysięcy Niemców, w tym politycznych przeciwników nazizmu, ofiar tzw. programu eutanazji i Niemców żydowskich, zostało zamordowanych przez nazistów, którzy dobrze wiedzieli, jaka jest różnica między nimi samymi a Niemcami, do których stworzenia dążyli. Niektórzy z tych Niemców zginęli w Bergen-Belsen. Evans znieważa ich pamięć, a także wyrządza ogromną szkodę zasadom dokładności, które rzekomo honoruje.

Jane Caplan
Emerytowany profesor nowożytnej historii Europy, Uniwersytet Oksfordzki

Wiemy, dlaczego Guardian i inni opisują okrucieństwa drugiej wojny światowej jako nazistowskie, a nie niemieckie. Chodzi o rozróżnienie między Niemcami pod rządami narodowego socjalizmu a demokratycznymi, otwartymi Niemcami, które w tak niezwykły sposób wyszły z tej wojny, a następnie z zimnej wojny, i które zrobiły wiele, by zmierzyć się ze swoją nazistowską przeszłością. Alternatywa może osiągnąć wąską dokładność historyczną, ale przeważają nad nią ewentualne konotacje zbiorowej winy historycznej, która sama w sobie była jednym z elementów nazistowskiego demonizowania narodu żydowskiego. To nie jest "poprawność polityczna" (w każdym razie nieprecyzyjny, uniwersalny termin), ale odpowiedzialny dyskurs.

Kanonik Robert Titley
Rektor, duszpasterstwo zespołów w Richmond, diecezja Southwark

Zgodziłbym się z Matthew Evansem, że niemiecki nacjonalizm był częścią tego, co uczyniło moją matkę młodą wdową w 1944 roku. Jednakże, mając perspektywę historii, chciałbym teraz skupić się na ideologii, która wyzwoliła tę bestię. Ten rodzaj ideologii jest prawdziwym wrogiem, i nie jest to wyłącznie ideologia niemiecka. Prześladuje ona korytarze władzy w każdym narodzie, szukając tych, którzy na początku nie dostrzegają, czym ona jest, lub (co gorsza) głupio wierzą, że można ją kontrolować. Z mojej perspektywy nie postrzegam skupienia się na ideologii nazistowskiej jako "politycznej poprawności": Widzę w tym polityczną jasność widzenia.

Roger Wilson
Billingshurst, West Sussex

Spośród wielu Niemców, których znałem przed wojną, kilku straciło życie walcząc z nazistami w Niemczech. Czy gdyby faszyści przejęli władzę w Wielkiej Brytanii, szlachetny lord postawiłby głowę na szali walcząc z nimi? W ostatnich wolnych wyborach przed przejęciem władzy przez nazistów głosy socjalistów/komunistów były większe niż głosy oddane na nazistów. Nic dziwnego, że naziści przyszli po nich dużo wcześniej niż po Żydów, a oczywiście wielu z tych, którzy się im sprzeciwiali, ryzykując tortury i śmierć, było również Żydami. Czy lord Evans jest gotów przyjąć odpowiedzialność za okrucieństwa popełnione przez Wielką Brytanię w jej imperium, zwłaszcza w Indiach? Obarczanie ich odpowiedzialnością za obozy koncentracyjne jest rażącą obrazą dla wielu tysięcy Niemców, którzy aktywnie sprzeciwiali się nazistom.

Len Goldman
Brighton

My, Hunowie, dorastając w kraju, w którym poczucie winy historycznej jest wyolbrzymiane, z pewnością potrzebowaliśmy mądrości Matthew Evansa - tak jak zapewne wy, Brytyjczycy, biorąc pod uwagę, że tutejsza telewizja co drugi dzień pokazuje program poświęcony nazistom.

Anke Neibig
Newcastle upon Tyne

To, że "Guardian" w pierwszej kolejności nie nazywa nazistowskich obozów "niemieckimi", nie jest oznaką "niepokojącej poprawności politycznej". W swoich metodach Holokaust opierał się na metodach europejskiej industrializacji i kolonializmu. W swojej ideologii był wyrazem trwającego od tysiącleci europejskiego antysemityzmu. Tylko naziści wierzyli, że w ich przedsięwzięciu jest coś szczególnie niemieckiego. Obozy były nazistowskie.
W zeszłym tygodniu byłem w Muzeum Żydowskim z niemiecką szkołą i dowiedzieliśmy się, jak niektórzy ortodoksyjni Żydzi mogą mieć oddzielne kuchnie dla mięsa i nabiału. Pomyślałem o Edzie Milibandzie: czyż nie śmialiśmy się dobrze z jego nosa! I jego zdolności do jedzenia bekonu! A teraz okazuje się, że miał dwie kuchnie! A potem zacząłem myśleć o jego akcie pierwotnej zdrady; o jego ojcu imigrancie, który nienawidził Wielkiej Brytanii; o jego planie wbicia Wielkiej Brytanii noża w plecy (ten sam impuls był widoczny w Dolchstosslegende w Republice Weimarskiej - legendzie, że wojna została przegrana z powodu zdradzieckich Żydów). Kiedy zapytałem pracowników muzeum, co sądzą o potraktowaniu Milibanda, powiedzieli, że ich zdaniem było to ewidentnie antysemickie, ale nie robili z tego afery, bo to tylko pogorszyłoby sytuację.
Wydaje się jednak, że nikt nie mówi o tym zbyt wiele. Dlaczego? Bo prawdziwy antysemityzm to coś, co zrobili ci źli Niemcy? W każdym razie, jednym z niebezpieczeństw, którym nie powinniśmy się zbytnio przejmować, jest "poprawność polityczna".

George Howard
Richmond, Surrey

 Podzielam obawy Matthew Evansa dotyczące tendencji do tworzenia wyimaginowanej wspólnoty "nazistów", gdzie niemieckie okrucieństwa mogą być bezpiecznie odseparowane od niepokojącej rzeczywistości narodowego współudziału w okrucieństwie. W 1904 r., zanim naziści doszli do władzy, Niemcy eksterminowali 80% plemienia Herero w Namibii - 60 000 ludzi - i rozpoczęli przerażający projekt eksperymentów na ludziach ocalałych z plemienia, który został później wznowiony na Europejczykach w obozach zagłady podczas drugiej wojny światowej.
Ale list Evansa podąża również za dominującym trendem odnoszenia się wyłącznie do ofiar żydowskich i zastępuje powojenne odniesienie do "niemieckich zbrodni przeciwko ludzkości" słowem Holokaust - czasami Shoah. Może to być zrozumiały nacisk, jeśli ktoś jest Żydem, ale w ten sposób wyklucza pełne spektrum ofiar.
Nazistowski sukces wyborczy w dużej mierze zawdzięczał zrobieniu kozła ofiarnego z pokolenia czarnych Niemców mieszanej rasy - znanych w kraju i w Mein Kampf jako Bękarty Nadrenii. W Mein Kampf nadano im również etykietę "pół-kapłanów". W niektórych populistycznych historiach zapomina się, że byli oni prześladowani, podobnie jak homoseksualiści, niepełnosprawni, Cyganie, związkowcy i lewicowcy. Ogromna liczba Polaków i miliony wziętych do niewoli Rosjan również zginęły w obozach.

Dr Gavin Lewis
Manchester

Zobacz galerię zdjęć:

Getty Images
Getty Images
Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale