48 obserwujących
313 notek
407k odsłon
  478   0

Dlaczego kochamy Włodzimierza Wysockiego…

Koncert z okazji 80. urodzin Włodzimierza Wysockiego. Uroczystość wręczenia dorocznych nagród Fundacji Vysotsky'ego "Inny tor". 


21 grudnia 2017 r., Pałac Kremlowski. 


Wzdłuż przepaści, nad przepaścią, wzdłuż krawędzi

Biczuję konie moją chłostą

Nie mogę zaczerpnąć powietrza, piję wiatr, połykam mgłę.

Czuję uniesienie śmierci, czuję uniesienie śmierci, czuję uniesienie śmierci, czuję uniesienie śmierci.

Trochę wolniej konie trochę wolniej

Nie słuchaj ciasnego bicza

Ale mam kilka wybrednych koni.

I nie mogę sprostać piosence, którą mam zamiar zaśpiewać.

Zaśpiewam koniom, zaśpiewam zwrotkę

Będę stał na krawędzi jeszcze przez chwilę

Nie będzie mnie, zdmuchnie mnie huragan.

I w saniach będę galopował przez śnieg o poranku

Będziesz musiał zabrać moje konie w spokojnym tempie.

Jeszcze tylko chwila do ostatniego schronu.

Trochę wolniej konie trochę wolniej

Nie słuchaj rzężenia

Ale mam kilka wybrednych koni.

I nie mogę skończyć mojej piosenki na czas.

Zaśpiewam koniom, zaśpiewam zwrotkę

Będę stał na krawędzi jeszcze przez chwilę

Jesteśmy na czas, aby zobaczyć Boga, nie ma czegoś takiego jak spóźnienie.

Dlaczego aniołowie śpiewają tak gniewnymi głosami?

Czy to dzwonek z płaczem

A może ja krzyczę do koni, żeby nie jechały tak szybko z saniami?

Trochę wolniej konie trochę wolniej

"Nie trzeba bicza i bata, bicza i bata.

Ale mam kilka wybrednych koni.

Nie miałem czasu na życie, więc przynajmniej nie miałem czasu na śpiewanie.

Zaśpiewam koniom, zaśpiewam zwrotkę

Będę stał na krawędzi jeszcze przez chwilę.

Zaśpiewam koniom zwrotkę Zaśpiewam koniom zwrotkę

Postoję jeszcze trochę...

Wzdłuż przepaści i nad przepaścią

Będę biczował konie moją pałką, będę je biczował.

Nie mogę zaczerpnąć powietrza, piję wiatr, połykam mgłę.

Czuję z rozkoszą zatracenia, że się zgubiłem, że się zgubiłem

Zaśpiewam zwrotkę, zaśpiewam zwrotkę.

Będę stał na krawędzi jeszcze przez chwilę

Zaśpiewam koniom zwrotkę Zaśpiewam koniom zwrotkę

Będę stał na krawędzi trochę dłużej

Będę stał na krawędzi

Stanę na krawędzi...

Będę stał...


Ten, który tragicznie zakończył swoje życie, jest prawdziwym poetą: dlaczego kochamy Wysockiego.


MOSKWA, 25 stycznia - RIA Novosti. Dokładnie 80 lat temu w tym dniu urodził się poeta i aktor Włodzimierz Wysocki. Za życia nie pokazywano go w radzieckiej telewizji ani nie grano w radiu, ale jego piosenki i role były znane w całym kraju. W dniu urodzin Wysockiego agencja RIA Novosti przypomina jego piosenki i wiersze, role w teatrze i kinie oraz słynny głos "z trzaskiem".


Vladimir Vysotsky jest autorem ponad 800 utworów poetyckich, w tym pieśni i wierszy. Ósmoklasista Wołodia napisał swój pierwszy wiersz "Moja przysięga" w 1953 roku, wstrząśnięty śmiercią Józefa Stalina. "Marsz żałobny się leje/ Jęczą skrzypce i jęczą serca/ Ślubuję przy trumnie nie zapomnieć/ Drogiego wodza i ojca".

Za 15 lat na jego lewej piersi zabarwi się na niebiesko "tatuaż z czasów kultu osobowości", który powstał w 1968 roku podczas kręcenia filmu "Mistrz tajgi". Piosenka stała się klasykiem tzw. cyklu "blatnoj" poety. Jednak za jedną z pierwszych pieśni stylizowanych na folklor "blatnoy" uważa się "Tatuaż", który Wysocki wykonał w 1961 roku, kiedy jego przyjaciel z młodości, filmowiec Lewon Koczarian miał widzenia w Sewastopolu i przez jakiś czas mieszkał z nim w tym samym mieszkaniu.


Według słów samego Wysockiego, jego utwory były początkowo przeznaczone dla wąskiego grona przyjaciół i nie spodziewał się sal koncertowych. Improwizowane koncerty dla przyjaciół odbywały się przeważnie w mieszkaniu dyrektora "Mosfilmu" Lwa Koczariana. To właśnie Koczarian, jak wspomina Wysocki, jako pierwszy nacisnął przycisk "record" na magnetofonie. "Wtedy nikt nie zwracał na to uwagi, nikt nie myślał, co z tego dalej wyniknie. Ale tak się złożyło, że ktoś to usłyszał, chciał to nagrać na nowo - i zaczął się taki triumfalny pochód tych kaset wszędzie, po całej Unii" - wspominał aktor.


Krążyły szpule i kasety, nagrywano je po sto razy, jakość nagrań pozostawiała wiele do życzenia, ale miłość do wykonawcy była prawdziwie ogólnopolska, mimo kompletnej nieobecności jego nazwiska w przestrzeni medialnej, jak byśmy to teraz powiedzieli. W ZSRR za jego życia w centralnej telewizji nie pokazano ani jednego występu na żywo, ani jednego wywiadu.


Za jego życia w ZSRR ukazało się w sumie siedem winylowych minionów. Jedyna gigantyczna płyta "Vladimir Vysotsky śpiewa swoje piosenki" została nagrana w Bułgarii wspólnie z firmą "Balkanton" na eksport, nie była sprzedawana w ZSRR, ale na okładce miała napis "Made in USSR".


Twórczość poety była tak szczera i prawdziwa, że postrzegano ją jako powiew świeżości na tle oficjalnej sztuki radzieckiej. Niewielu ludzi widziało Vysotsky'ego jako aktora na scenie lub w filmie przed wydaniem Mesto Vstrechi Nedeli, ale wszyscy znali jego płaczliwy głos.


https://ria.ru/20180125/1513287466.html


Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura