53 obserwujących
448 notek
535k odsłon
  364   0

Kissinger: wojna Rosji na Ukrainie postawiła pod znakiem zapytania "cały porządek międzyna

Henry A. Kissinger, former U.S. secretary of state, seen in 2020. (Christoph Soeder/Picture Alliance/Getty Images)
Henry A. Kissinger, former U.S. secretary of state, seen in 2020. (Christoph Soeder/Picture Alliance/Getty Images)

Po ukazaniu się artykulu: Kissinger też chciałby, by Putin "wyszedł z twarzą" z wojny. Podolak ma odpowiedź

https://www.salon24.pl/newsroom/1229198,kissinger-tez-chcialby-by-putin-wyszedl-z-twarza-z-wojny-podolak-ma-odpowiedz

Przeczytałem komentarze. Spora część to chamskie popisy z zasady:

Szach-mat demokraci, powiedzcie coś, co nie pasuje prawakom, a wszelkie zasady kultury i dyskusji przestają obowiązywać.

Wybitny polityk światowej sławy, powiązany przez rożne ugrupowania polityczne spotkał się w salonie24 z opiniami oszołomów niemających zielonego pojęcia o dyplomaci. Poniżej, szersze omówienie tematu, da zainteresowanych.

Były sekretarz stanu USA Henry A. Kissinger powiedział w poniedziałek, że Ukraina powinna oddać terytorium Rosji, aby pomóc zakończyć inwazję, sugerując stanowisko, któremu sprzeciwia się zdecydowana większość Ukraińców w momencie, gdy wojna wkracza w czwarty miesiąc.

Przemawiając na konferencji Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, Kissinger wezwał Stany Zjednoczone i Zachód, by nie dążyły do kompromitującej porażki Rosji na Ukrainie, ostrzegając, że może ona pogorszyć długoterminową stabilność Europy.

Po tym, jak powiedział, że kraje zachodnie powinny pamiętać o znaczeniu Rosji dla Europy i nie dać się porwać "nastrojowi chwili", Kissinger wezwał również Zachód do zmuszenia Ukrainy do zaakceptowania negocjacji z "status quo ante", czyli stanem poprzednim.

"Negocjacje muszą się rozpocząć w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, zanim doprowadzą do wstrząsów i napięć, których nie będzie łatwo przezwyciężyć. Idealnie byłoby, gdyby linią podziału był powrót do status quo ante" - powiedział Kissinger, jak podaje Daily Telegraph. "Kontynuowanie wojny poza tym punktem nie dotyczyłoby wolności Ukrainy, ale nowej wojny przeciwko samej Rosji".

Wspomniane przez Kissingera "status quo ante", który był sekretarzem stanu prezydentów Richarda M. Nixona i Geralda Forda, odnosi się do przywrócenia sytuacji, w której Rosja formalnie kontrolowała Krym i nieformalnie kontrolowała dwa najbardziej wysunięte na wschód regiony Ukrainy - Ługańsk i Donieck. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zieleński podkreślił, że jednym z jego warunków przystąpienia do rozmów pokojowych z Rosją jest przywrócenie granic sprzed inwazji.

Komentarze Kissingera pojawiają się, gdy światowi przywódcy mówią, że wojna Rosji na Ukrainie postawiła pod znakiem zapytania "cały porządek międzynarodowy". Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała światowym przywódcom w Davos, że wojna jest nie tylko "kwestią przetrwania Ukrainy" czy "kwestią bezpieczeństwa europejskiego", ale także "zadaniem dla całej społeczności światowej". Ubolewała nad "niszczycielską furią" prezydenta Rosji Władimira Putina, ale stwierdziła, że Rosja może pewnego dnia odzyskać swoje miejsce w Europie, jeśli "znajdzie drogę powrotną do demokracji, rządów prawa i poszanowania międzynarodowego porządku opartego na zasadach (...), ponieważ Rosja jest naszym sąsiadem".

Znaczna część Ukrainy zgadza się z Zelenskim, że nie należy oddawać ziemi w zamian za pokój. Sondaż przeprowadzony w tym miesiącu przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii wykazał, że 82 procent Ukraińców nie jest gotowych oddać żadnej ziemi ukraińskiej, nawet jeśli oznaczałoby to, że wojna będzie się przeciągać. Tylko 10 procent uważa, że warto oddać ziemię, by zakończyć inwazję, a 8 procent jest niezdecydowanych - wynika z sondażu przeprowadzonego między 13 maja a ostatnią środą.

W próbie nie znaleźli się mieszkańcy terytoriów, które przed 24 lutego nie były kontrolowane przez władze ukraińskie - takich jak Krym, Sewastopol i niektóre obwody w obwodach donieckim i ługańskim. W badaniu nie uwzględniono również obywateli, którzy wyjechali za granicę po 24 lutego.

Komentarze Kissingera nawiązują do niedawnego artykułu redakcji "New York Timesa", która stwierdziła, że Ukraina będzie musiała podjąć "bolesne decyzje terytorialne", aby osiągnąć pokój.

"W końcu to Ukraińcy muszą podjąć trudne decyzje: To oni walczą, giną i tracą domy w wyniku rosyjskiej agresji, i to oni muszą zdecydować, jak może wyglądać zakończenie wojny" - napisała w czwartek redakcja "Timesa". "Jeśli konflikt doprowadzi do prawdziwych negocjacji, to właśnie ukraińscy przywódcy będą musieli podjąć bolesne decyzje terytorialne, których będzie wymagał każdy kompromis".

Artykuł spotkał się z ostrą krytyką, w tym ze strony doradcy Zelenskiego, Mychajło Podolyaka, który stwierdził, że "każde ustępstwo wobec Rosji nie jest drogą do pokoju, ale do wojny odłożonej na kilka lat".

W swoich poniedziałkowych komentarzach Kissinger, wieloletni zwolennik podejścia realpolitik, zgodnie z którym narody przedkładają swoje praktyczne cele nad moralność i zasady, wezwał europejskich przywódców, by nie tracili z oczu miejsca Rosji w Europie i nie ryzykowali, że kraj ten zawrze trwały sojusz z Chinami.

"Mam nadzieję, że Ukraińcy połączą bohaterstwo, którym się wykazali, z mądrością" - powiedział, jak podaje Daily Telegraph.

Krytycy określili komentarze Kissingera mianem "niefortunnej interwencji". Inna Sovsun, deputowana ukraińskiego parlamentu, potępiła stanowisko Kissingera jako "naprawdę haniebne!".

"Szkoda, że były sekretarz stanu USA uważa, że rezygnacja z części suwerennego terytorium jest drogą do pokoju dla jakiegokolwiek kraju!" napisał na Twitterze Sovsun.

Podolyak powrócił do swojego refrenu, że Ukraina nie może oddać terytorium, nawet jeśli prowadzi to do pokoju, mówiąc, że kraj "nie przehandluje swojej suwerenności za kogoś, kto napełni swój portfel". We wtorek na Twitterze zamieścił stare zdjęcie Kissingera podającego rękę Putinowi, a Podolyak powiedział, że jest wdzięczny, iż Ukraińcy walczący w wojnie nie posłuchali sugestii dyplomaty.

"Tak łatwo, jak pan #Kissinger proponuje oddanie [Rosji] części [Ukrainy], by powstrzymać wojnę, pozwoliłby zabrać Polskę czy Litwę" - powiedział Podolyak. "Dobrze, że Ukraińcy w okopach nie mają czasu na słuchanie 'panikarzy z Davos'. Są trochę zajęci obroną Wolności i Demokracji".

The Washington Post


Zobacz galerię zdjęć:

Twitter
Twitter
Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka