List Otwarty do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marty Cienkowskiej oraz władz publicznych i ludzi kultury: w sprawie zakończenia finansowania, promowania, tolerowania antysemityzmu w kulturze i przyjęcia unijnej strategii zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego
Proszę o podpisanie listu, którego jestem sygnatariuszem.
Podpisać można pod linkiem:
https://docs.google.com/.../1FAIpQLSck8U4War54iK.../viewform
Oto treść listu:
Szanowni Państwo,
Polska pozostaje ostatnim krajem Unii Europejskiej, który nie wdrożył mechanizmu ochronnego przed dyskryminacją - unijnej strategii zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego. Efekty tego zaniedbania dotykają całego społeczeństwa. Stoimy w obliczu gwałtownie narastającego antysemityzmu, który osiąga dziś poziom notowany po raz ostatni w czasie antysyjonistycznej czystki z 1968 roku, gdy Polskę opuściły niemal ostatnie niedobitki polskich Żydów, i który coraz śmielej przenika nie tylko do debaty publicznej i instytucji kultury, ale także do codziennego życia społecznego, przejawiając się agresją wobec Żydów, próbami wykluczania Izraelczyków oraz bezwstydną normalizacją języka nienawiści, my, ludzie kultury oraz przedstawiciele wszelkich innych zawodów, zwracamy się z apelem o zawieszenie wszelkiej współpracy z antysemickimi instytucjami, osobami lub podmiotami, które publicznie szerzą antysemityzm, nawołują do przemocy i usprawiedliwiają terroryzm.
Po raz kolejny publicznie wznoszone są wezwania do dyskryminacji Izraelczyków oraz żądania ich wykluczania, tym razem w formie listu z tysiącem sygnatariuszy. List, którego główny autor, Krzysztof Cieślik, publicznie posługuje się klasycznymi antysemickimi kliszami o syjonistach kontrolujących media, odmawia nazywania Hamasu i Hezbollahu organizacjami terrorystycznymi oraz przedstawia je jako pozytywny ruch oporu. Marzy także o tym, aby Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej posiadał broń jądrową, a Izrael nie, określając Izrael jako „kraj barbarzyńców i potworów”.
To kolejny przykład sytuacji, w której antysemickie, ekstremistyczne środowiska manipulują ludźmi o dobrych intencjach, wciągając ich w destrukcyjne, dyskryminacyjne i przemocowe inicjatywy. Sytuacji, która nie miałaby miejsca, gdyby Polska wdrożyła strategię zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego. Nie możemy pozwolić na kolejne kampanie nienawiści.
Apelujemy również o jednoznaczny sprzeciw wobec prób wymuszania bojkotu izraelskich instytucji, organizacji i osób fizycznych wyłącznie z powodu ich pochodzenia, obywatelstwa lub braku publicznego odcięcia się od państwa Izrael, o co wnoszą dzisiaj antysemici, tak jak wnosili w roku 1968. Nie żądamy politycznej hucpy z czystkami ani testów lojalności, ale domagamy się, by polskie instytucje nie legitymizowały antysemityzmu, negacjonizmu, terroryzmu ani nie nawoływały do nienawiści wobec Żydów oraz państwa żydowskiego.
Szczególnie niepokojące jest żądanie zawieszenia współpracy z osobami fizycznymi, które nie sprzeciwiają się polityce Izraela. Oznaczałoby to w praktyce, że izraelski artysta, pisarz, naukowiec lub kurator musiałby najpierw publicznie odciąć się od własnego państwa, aby zostać uznanym za osobę godną współpracy z polskimi instytucjami kultury. Takie kryterium jest niedopuszczalne.
Autorzy antysemickiego listu otwartego o wykluczenie Izraelczyków, przedstawiają oskarżenie Izraela o ludobójstwo jako oczywisty, bezsporny i definitywnie rozstrzygnięty fakt. Tymczasem egzystencjalna obrona Izraela i jego obywateli przed fundamentalistycznym terrorem nie jest ludobójstwem. Trwający konflikt jest tragiczny, ale nie jest ludobójstwem. Jest wojna wywołana przez Hamas, wsparty przez Iran i Hezbollah. Izrael nie jest jej inicjatorem, a celem agresorów 7 października była ludność, a nie infrastruktura wojskowa
Przypisywanie Izraelowi intencji ludobójczych jest ordynarną manipulacją pojęciową, służącą demonizacji i delegitymizacji jedynego państwa żydowskiego na świecie. Oskarżenie o ludobójstwo oznacza intencjonalną próbę fizycznej eksterminacji narodu lub grupy etnicznej. Izrael, mimo brutalności tej wojny i tragicznych ofiar wśród cywilów, prowadzi działania obejmujące ostrzeganie ludności przed atakami, wyznaczanie stref ewakuacyjnych, zrzucanie ulotek, wykonywanie milionów połączeń telefonicznych oraz tworzenie korytarzy humanitarnych. Są to działania praktycznie niespotykane w historii konfliktów miejskich, zwłaszcza prowadzonych przeciwko organizacjom terrorystycznym ukrytym w gęstej tkance cywilnej.
Uderzające są również podwójne standardy. Nie widzieliśmy podobnych bojkotów i masowych apeli wobec Syrii, Iranu czy Chin. Izrael jest traktowany wyjątkowo, a bojkot izraelskich twórców coraz częściej przypomina zbiorowe karanie ludzi za samo pochodzenie i obywatelstwo.
Krytyka konkretnych działań wojennych i decyzji politycznych jest czymś całkowicie dopuszczalnym i obecnym również w społeczeństwie izraelskim. Czym innym jest jednak krytyka, a czym innym używanie jednego z najcięższych oskarżeń w historii ludzkości jako politycznej maczugi służącej napiętnowaniu całego państwa, jego obywateli, twórców i instytucji.
Po 7 października 2023 roku, czyli po największej masakrze Żydów od czasu Zagłady, gwałtownie wzrosła liczba antysemickich incydentów, ataków i aktów nienawiści wobec Żydów na całym świecie. Coraz częściej pomija się kontekst wojny wywołanej przez Hamas, cierpienie zakładników oraz wieloletnie ataki na izraelskich cywilów, sprowadzając całe społeczeństwo izraelskie do roli zbiorowego sprawcy.
Taki język służy demonizacji Izraela i normalizowaniu antysemityzmu ukrywanego pod hasłem antysyjonizmu. Nie wyrażamy zgody na przeniesienie tego mechanizmu do polskich instytucji kultury.
Wśród sygnatariuszy i środowisk promujących bojkot znajdują się także osoby związane ze środowiskiem Grzegorza Brauna, polityka wielokrotnie dopuszczającego się agresywnych i antysemickich działań w przestrzeni publicznej, w tym ataku gaśnicą podczas uroczystości chanukowej w Sejmie.
Porażający jest fakt, że część środowisk przedstawiających się jako ludzie kultury tworzy dziś wspólny front z osobami szerzącymi antysemityzm, usprawiedliwiającymi terroryzm lub relatywizującymi przemoc wobec Żydów.
Apelujemy, aby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego stanowczo sprzeciwiło się współpracy z osobami i środowiskami szerzącymi antysemityzm, usprawiedliwiającymi terroryzm i odmawiającymi Izraelowi prawa do obrony, oraz z organizacjami otwarcie nawołującymi do eksterminacji Żydów.
Tolerowanie tego stanu rzeczy doprowadzi do moralnego skażenia polskiej kultury przez kolejne dekady.
Współczesna nienawiść do Żydów budzi dziś zasadne skojarzenia z polityką najgorszych, totalitarnych reżimów znanych z historii XX wieku. Uważamy, że każda forma współpracy, finansowania czy legitymizowania instytucji, organizacji i osób, które szerzą antysemityzm lub tolerują go w swoich szeregach, okrywa dziś polską kulturę głęboką i niezmywalną hańbą.
Przemysław Wiszniewski and Krzysztof Cieślik are with Przemysław Wielgosz and Artur Domosławski.
Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce, Nerd Kobieta, Polska Izba Książki, https://www.facebook.com/search/top/?q=List%20Otwarty%20do%20Minister%20Kultury%20i%20Dziedzictwa%20Narodowego%20Marty%20Cienkowskiej
I wiele innych. Edit: Eternit
Podobnie jak poprzednio postaram się o komentarze z FB.
Witam wszystkich. Tylko racjonalne, adekwatne do treści notki komentarze będą dopuszczalne. Reszta zostanie usunięta lub zablokowana. Dość chamstwa i arogancji lokalnych trolli.
Jakie jest Wasze zdanie?
P.S. Moja cierpliwość już się kończy. Nie moge tego zamieścić w komentarzu:
Komentarz został usunięty przez administratora serwisu.
Bogumiła Kółkiewicz
Polska pozostaje ostatnim krajem Unii Europejskiej, który nie wdrożył mechanizmu ochronnego przed dyskryminacją — unijnej strategii zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego.
Podpisałam dziś list otwarty do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marty Cienkowskiej oraz władz publicznych i ludzi kultury w sprawie zakończenia finansowania, promowania i tolerowania antysemityzmu w kulturze oraz przyjęcia unijnej strategii zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego.
Polska brunatnieje. Braun chce być prezydentem Krakowa i ma duże poparcie! Na zastępstwie w IV klasie szkoły podstawowej widziałam na własne oczy napis na tablicy: „Żybostwo wraca”. Dziesięcioletni dzieciak nie ma pojęcia o rzeczywistości, ale pisze, bo żyje tu i to słyszy. Nawet nie wie, jak to zapisać.
Ale pisze, by sprowokować nauczycielkę, która używa słowa „Żyd”, mówiąc o pisarzach i pisarkach na języku polskim. Samo to słowo już działa na uczniów. To fenomen wart zbadania w polskiej szkole. Antysemityzm rośnie. Ludzie odczuwają go na własnej skórze. Trzeba stanowczo mówić antysemityzmowi: nie.
Wspieram z przekonaniem Żydów w Polsce, w diasporze i w Izraelu. Nie zgadzam się na uderzanie w Żydów w naszym wspólnym kraju, a także w całej diasporze i w Izraelu pod dowolnym pretekstem.
Wierzę wciąż, że ludzie potrafią czytać, myśleć krytycznie i są zdolni oprzeć się narracji oraz propagandzie skierowanej przeciwko Żydom. Mam jasny pogląd na temat Żydów i Izraela. Zatrzymuję antysemityzm. Wspieram Żydów i życie żydowskie.
Nie jestem bezkrytyczna, mam z Żydami własne sprawy do rozwiązania, ale jestem po stronie Żydów. Zwłaszcza w Polsce powinniśmy rozumieć, co dziś czują Żydzi tutaj i w Izraelu.
Dziękuję Sitwie Sitwoskiej za ten list. Aktualizowana lista sygnatariuszy będzie publikowana wieczorami.
Zachęcam do podpisywania osoby, dla których ważne jest życie żydowskie, a nie tylko cmentarze żydowskie i festiwale kultury żydowskiej. Życie żydowskie jest ważne! Trzeba je chronić, bo atmosfera pogromowa budzi się ze snu.



Komentarze
Pokaż komentarze (42)