FB -  Czy automatyczna moderacja pomaga debacie, czy ją zagłusza? Kilka uwag po usunięciu spokojnych komentarzy pod notką o pogromie kieleckim.
FB - Czy automatyczna moderacja pomaga debacie, czy ją zagłusza? Kilka uwag po usunięciu spokojnych komentarzy pod notką o pogromie kieleckim.
Eternity Eternity
154
BLOG

Szanowni Państwo — list otwarty w sprawie moderacji na Salon24

Eternity Eternity Społeczeństwo Obserwuj notkę 62


Szanowni Państwo,


Piszę w sprawie moderacji komentarzy na Salon24 — szczególnie w wątkach dotyczących tematów historycznych, politycznych i społecznie wrażliwych.


Bezpośrednim powodem jest dyskusja pod notką o 80. Rocznicę pogromu kieleckiego. Część komentarzy, napisanych spokojnie, rzeczowo i bez obraźliwych sformułowań, została usunięta przez administratora serwisu. Jednocześnie w tej samej przestrzeni potrafią pozostawać wpisy krótkie, zaczepne, agresywne albo pozbawione jakiejkolwiek wartości merytorycznej.


To tworzy sytuację trudną do zaakceptowania.


Nie chodzi mi o to, żeby portal zrezygnował z moderacji. Przeciwnie — moderacja jest potrzebna. Ale moderacja powinna podnosić poziom rozmowy, a nie przypadkowo eliminować wypowiedzi, które próbują go podtrzymać.


Jeżeli system usuwa komentarze dotyczące pamięci o ofiarach, antysemityzmu, pogromu kieleckiego, Zagłady czy współczesnej mowy nienawiści tylko dlatego, że zawierają słowa uznane przez automat za „wrażliwe”, to nie jest to skuteczna moderacja. To jest techniczne zagłuszanie poważnej rozmowy.


W praktyce powstaje paradoks: komentarz dłuższy, argumentacyjny i ostrożnie napisany znika, natomiast krótkie zaczepki, prowokacje i wpisy obliczone na emocjonalną reakcję często zostają. Taki mechanizm nie chroni debaty. On ją zubaża.


Salon24 przez lata był miejscem ostrych sporów, ale także miejscem, w którym można było prowadzić rozmowę o Polsce, historii, polityce i odpowiedzialności. Jeśli jednak automatyczna moderacja coraz częściej usuwa treści wymagające skupienia, a przepuszcza komentarze obniżające poziom dyskusji, to portal sam sobie odbiera jedną z najważniejszych wartości: przestrzeń na poważną debatę.


Rozumiem oczywiście realia prowadzenia dużego serwisu. Rozumiem, że komentarzy jest dużo, że nie wszystko da się sprawdzać ręcznie, że automatyczne narzędzia są wygodne i zapewne konieczne. Ale wygoda techniczna nie może zastąpić elementarnego rozróżnienia między mową nienawiści a rozmową o mowie nienawiści; między personalnym atakiem a refleksją historyczną; między prowokacją a trudnym, lecz potrzebnym tematem.


W sprawach takich jak pogrom kielecki, Jedwabne, Zagłada, antysemityzm, Izrael czy współczesna przemoc języka nie da się prowadzić uczciwej rozmowy, jeśli sam zestaw słów koniecznych do tej rozmowy uruchamia mechanizm usuwania komentarzy.


To szczególnie niebezpieczne, bo w efekcie z debaty wypychane są osoby, które próbują pisać spokojnie, odpowiedzialnie i z szacunkiem dla faktów. Zostają natomiast ci, którzy piszą krótko, brutalnie, aluzyjnie albo prowokacyjnie — bo takie komentarze często łatwiej przechodzą przez filtr niż długa, merytoryczna wypowiedź.


Nie twierdzę, że jest to intencją redakcji. Nie zakładam złej woli. Ale efekt jest widoczny: moderacja w obecnym kształcie nie zawsze chroni jakość dyskusji. Czasem chroni raczej spokój algorytmu niż sens rozmowy.


Dlatego warto rozważyć kilka prostych zmian:


wprowadzenie możliwości odwołania się od automatycznego usunięcia komentarza,


informowanie użytkownika, które sformułowanie spowodowało reakcję systemu,


oznaczanie dłuższych, argumentacyjnych komentarzy jako „do sprawdzenia”, zamiast natychmiastowego usuwania,


odróżnianie słów użytych w analizie historycznej od słów użytych jako obelga lub atak,


większą ochronę rozmowy merytorycznej przed wpisami czysto zaczepnymi,


Stworzenie jasnych zasad dotyczących moderacji komentarzy w tematach historycznych i politycznie wrażliwych.


Nie piszę tego jako ataku personalnego. Przeciwnie — doceniam, że notka o Kielcach znalazła się na stronie głównej. To ważny sygnał, że takie tematy mają na Salon24 swoje miejsce. Tym bardziej szkoda, gdy pod tekstem dotyczącym pamięci i odpowiedzialności znikają komentarze, które próbują tę rozmowę prowadzić poważnie.


Salon24 nie musi być miejscem grzecznym. Spór publiczny rzadko bywa grzeczny. Ale powinien być miejscem, w którym istnieje różnica między ostrą opinią a chamstwem, między polemiką a zaczepką, między trudną pamięcią a prowokacją.


Jeżeli moderacja nie będzie pilnować tej różnicy, to nie zrobi tego nikt.


A wtedy wygra nie debata, lecz hałas.


Z poważaniem,

Eternity & kis24

Eternity
O mnie Eternity

Try to be Meraki, - means “to do something with soul, creativity, or love”

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (62)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo