Dzisiaj mam z głowy – treść napisał mój kolega, Maciej Stawiarski. Wie, co mówi, zna się na rzeczy, a ja mam komfort udawać, że zawsze pisałem tak mądrze.
Antysemityzm rozlewa się po świecie w ostatnich latach jak nie przymierzając inwazyjna postać złośliwego raka;
W większości mediów panuje nagonka i święte oburzenie na izraelskich ludobójców, a stada oczadziałych lewackich aktywistów co jakiś czas organizują tak zwane flotylle donikąd z pseudopomocą dla maltretowanych Gazańczyków, zresztą przy bardzo życzliwym i mocnym wsparciu FINANSOWYM terrorystów z Hamasu.
W ostatnich dniach byliśmy świadkami zastopowania przez Izrael kolejnej takiej hucpy, a do mediów wyciekły nagrania z zatrzymania tych pożytecznych idiotów;
Ogromny oburz w światowej bańce popierających palestyńskich hamasiarzy wywołała wypowiedź prawicowego ministra bezpieczeństwa Izraela, Ben Gwira, który mówi do klęczących pseudo aktywistów:
Witamy w Izraelu, my tu rządzimy!
No, doprawdy, cóż za przemoc, prawie ludobójstwo!
Oczywiście- wszyscy zatrzymani gamonie i gamonki zostali prawie natychmiast z Izraela deportowani do swoich macierzystych krain na koszt izraelskich podatników, ale tutaj historia się nie kończy i ma zdumiewający i chyba lekko zaskakujący dalszy ciąg, przynajmniej jeżeli chodzi o hamasiarzy z paszportami hiszpańskimi, którzy po powrocie do Hiszpanii próbowali dalej ciągnąć swoją hucpę, lecz niestety dla nich samych- zostali SPAŁOWANI i RZUCENI NA GLEBĘ przez hiszpańską policję na lotnisku w Bilbao!
I to jest wg nas słuszna koncepcja, tyle że jakoś zupełnie nie wiadomo, dlaczego (my wiemy, ale nie powiemy) – ta akcja nie odbiła się ŻADNYM ECHEM W MEDIACH ŚWIATOWYCH!

Pisze o tym wszystkim w znakomitym tekście Beaty Lewkowicz, który przytaczamy w całości i bez skrótów!
AD REM, czyli do Pani Beaty:
Dzisiaj w Bilbao policja spuściła łomot działaczom i sympatykom błazeńskiej flotylli atencjuszy, kiedy spróbowali blokować lotnisko i popychać funkcjonariuszy, demonstrując swoją standardową rewolucyjną pogardę dla wszelkiej władzy.
Jakiejkolwiek, również tej w swoim własnym kraju.
To się nazywa być anarchistą.
Spróbowali tego wcześniej w Izraelu, ale zostali z niego ciupasem wyrzuceni.
Chyba uwierzyli, że stoją ponad prawem.
A tu taka niespodzianka, ojojoj.
Hiszpańska policja najwyraźniej nie patyczkuje się z tymi, którzy chcą je łamać.
A polska prasa, jak zwykle w ariergardzie świata, aż drży z ekscytacji. Kto dowali Izraelowi najmocniej, kto wymyśli bardziej grafomański i pretensjonalny tytuł?

Ci tutaj, ucieszeni, nawet nie kryją, że to niewinna lewica, bo obleśne komuchy.
Jak ten na przykład: „Mroczna twarz Izraela. Gdy prawo do obrony rodzi deprawację”.
To oczywiście niezawodna Wyborcza.
Mam momentami wrażenie, że najchętniej napiszą po prostu „Precz z Izraelem, złem wcielonym”, ale jeszcze im trochę nie wypada, więc produkują te wszystkie nadęte kocopoły.
W szranki stanął też jak zwykle niezawodny Onet, który stał się skrzyżowaniem Faktu z Pudelkiem i wysmażył tekst o okrucieństwach i zbrodniach Izraela, czyli o machaniu flagą przez Ben Gvira i zmuszaniu biednych aktywistów do wysłuchania Hatikwy.
Dla zainteresowanych fragment artykułu z Onetu:
„Coraz trudniej (…) tłumaczyć przemoc wobec cywilów, zasłaniając się historią Holocaustu. Pamięć o Zagładzie nie moze być immunitetem na bezkarność ani moralną tarczą dla współczesnych zbrodni.”
Wow.
Jest tutaj mowa o niezwykle heroicznych aktywistach z flotylli, którzy tej straszliwej niby przemocy zakosztowali przez nieco ponad 24 godziny.
I oczywiście panienka z okienka, która napisała ten tekst razem ze swoim przyjacielem czatem - musiała wytrzeć sobie buzię Holokaustem.
Jak ja mam już dość tej hipokryzji.
Policja na całym świecie pałuje protestujących, obezwładnia ludzi, ustawia ich z rękami do tyłu i wypiętym tyłkiem, żeby jeden z drugim nie rzucał się na funkcjonariuszy.
Ludzi wynosi się siłą z lotnisk, blokad i budynków. Ale kiedy robi to Izrael, nagle rozpoczyna się globalna histeria.
Niektórzy z tych marnych aktorów byli wynoszeni na noszach, żeby kilkanaście godzin później cudownie ozdrowieć i paradować z kwiatami przed kolejnymi kamerami. Cyrk.
Chociaż właściwie to nawet obraza dla cyrku.
Prawdziwy cyrk wymaga przynajmniej talentu, dyscypliny i ludzi, którzy coś naprawdę potrafią.
Tutaj mamy grupę dyletantów i atencjuszy, potrafiących jedynie krzyczeć i pokazywać do kamery siniaki na ramionach, jakie ja nabijam sobie przy pracy w ogródku.

Całość do przeczytania na FB.
I wszystko to za kasę sponsorów Hamasu!
No więc napiszę najprościej i najjaśniej, jak potrafię.
Izrael postąpił z próbującymi naruszyć blokadę prowokatorami wyjątkowo łagodnie.

Nie życzę nikomu spotkać hieny.
Nie aż tak łagodnie, jak ostatnim razem, kiedy dostali kanapki z hummusem i wodę mineralną, ale po prostu według standardów bezpieczeństwa stosowanych na całym świecie wobec ludzi utrudniających działania służb i działających na szkodę państwa.
Dobrze wam tak.
Szkoda tylko, że wróciliście do domów na koszt izraelskiego podatnika, bo powinniście tam zmierzać pieszo albo wpław.
Żałuję jedynie, że moja ulubienica Greta (Turnberg, przyp. MS) nie miała okazji ponosić prawdziwej trytytki na nadgarstkach, a nie tylko udawać, że ją ma.
Mam nadzieję, że nie będziecie kolejny raz nadużywać cierpliwości Izraela, a jeżeli tak - to tym razem traficie do ośrodków odosobnienia na pustyni Negew.
I będziecie musieli mocno się postarać, żeby stamtąd wrócić do domów.
Pieszo, bo nikt w Izraelu nie wynajmie wam nawet wózka zaprzężonego w osiołka.
***** ***
Tyle Pani Beata;
Podpisujemy się pod tym tekstem własną krwią
Poza tym uważam że piss należy zdelegalizować razem z braunem, łajdaków rozliczyć i wsadzić, a z antysemityzmem i głupotą walczyć
Zdjęcie ilustracyjne z posta Beaty Lewkowicz:

Hiszpańscy hamasiarze po powrocie z Izraela, witani serdecznie przez hiszpańską policję na lotnisku w hiszpańskiej stolicy Basków- Bilba.


Komentarze
Pokaż komentarze (75)