Prawie 30 lat temu opisano po raz pierwszy intensywnie zielonego ślimaka Elysia chlorotica. Jak się zapewne domyślacie, kolor ślimaka to nie wybieg, mający zapewnić kamuflaż ślimakowi, a będący wynikiem akumulacji jakiegoś zielonego barwnika. Zieleń zawdzięcza on właśnie chloroplastom. Aktywne chloroplasty, typowo roślinne i glonowe struktury, choć występują w dużej ilości w komórkach ślimaka, nie dzielą się w nich i nie są dziedziczone. Skąd się tam wzięły? Chloroplasty w uchyłkach jelita ślimaka pochodzą z komórek jego ofiary, algi Vaucheria litorea. Lecz ich związek jest dużo silniejszy niż tylko drapieżnik-ofiara. Larwa ślimaka musi wyssać zawartość algi, by dokończyć rozwój i przejść w stadium dorosłości. Nakarmione algami ślimaki mogą żyć nawet do 10 miesięcy tylko na CO2 i świetle, czyli dzięki fotosyntezie.

Obrazek ze strony Mary Rumpho-Kennedy.
Dorosły ślimak dorasta do 6 cm.
Problemem przy fotosyntezie jest to, że białka fotosystemów szybko się „zużywają” i muszą być ciągle dostarczane przez maszynerię syntezy białek. W przypadku glonów i roślin jest to wspólny wysiłek, gdyż jak napisałem wcześniej, geny kodujące podjednostki fotosystemów znajdują się w genomie jądrowym jaki i w chloroplastowym. Dlatego też chloroplasty nie mogą funkcjonować samodzielnie. Jak to sie dzieje, że mimo braku glonowego jądra komórkowego, chloroplasty działają w ślimaku tak długo? Odpowiedzią jest horyzontalny transfer genów.
Horyzonatlny oznacza w tym przypadku transfer genów pomiędzy niekrzyżującymi się organizmami. O ile jest to czeste zjawisko w świecie bakterii (stąd np. rozprzestrzenianie się odporności na antybiotyki), to w świecie eukariontów (ślimak i V. litorea są eukariontami) jest to zjawisko wyjątkowo rzadkie. Badacze z grupy Mary Rumpho dowiedli istnienie w genomie slimaka, także w lini komórek rozrodczych, obecności i ekspresji genu pochodzącego z jądra komórkowego glonu. Gen ten psbO koduje białko stabilizujace manganian (MSP), podjednostkę fotosystemu II niezbędną do rozszczepienia wody i produkcji tlenu. Dzięki temu, ślimak może zaopatrywać swojego symbionta w niezbędne białko i podtrzymywać fotosyntezę. Porównanie sekwencji obu genów, ślimaka i glona, wykazało ich identyczność.
Pozostają jednak do wyjaśnienia gdzie i w jakim otoczeniu w genomie ślimaka znajduje się gen psbO, jak dochodzi do jego aktywacji i w jaki sposób produkt – białko MSP – dostaje się do chloroplastów? Niewykluczone, że nie jest to pojedynczy gen V. litorea , który poprzez horyzontalny transfer zintegrował się z genomem ślimaka Elysia chlorotica.
-------
Rumpho ME, JM Worful, J Lee, K Kannan, MS Tyler, D Bhattacharya, A Moustafa and JR Manhart 2008 Horizontal gene transfer of the algal nuclear gene psbO to the photosynthetic sea slug Elysia chlorotica. Proceedings of the National Academy of Sciences USA; 105 (46)
Rumpho ME, JR Manhart and EJ Summer 2000 Solar-Powered Sea Slugs. Mollusc/algal chloroplast symbiosis. Plant Physiology 123:29-38
27770



Komentarze
Pokaż komentarze (11)