Salon znów pełen obrońców prezesa (jak on to robi, że go ciągle trzeba przed czymś bronić?). Bo to w końcu legalne, dobre i potrzebne, żeby szef partii politycznej reklamował telefony komórkowe.
Zdziwionym lemingom przypominam, że nie jest to żaden przejaw schizofrenii czy rozejścia się prezesa z zasadami - przeciwnie!
Prezes i PiS od zawsze byli przeciwni mieszaniu polityki z biznesem - ale tylko "układowym". Jak trzeba było wspomóc ustawą "swoje" SKOKi albo "swoje" supermarkety to się pisało ustawę pod konkretne zamówienie i wszyscy w PiS się cieszyli.
Jak trzeba było przejąć Rzepę, TVP albo Służbę Cywilną to wszystko było ok. Na prawdę - wystarczy zrozumieć, że Kaczyńscy w zasadzie nigdzie nie próbują robić zmian o charakterze systemowym a jedynie upychać gdzie się da swoich ludzi i skupiać w swoim ręku jak największą władzę i jak największą kasę.
I robi to z godną podziwu konsekwencją.
Nie ma też żadnego sensu w pytaniu co by było, gdyby Tusk w podobny sposób zareklamował np. Erę. W końcu Kaczyński jak wiemy jest samym dobrem a Tusk miał dziadka w Wermahcie!
eumenes
ps. oferta nowej telefonii wygląda ciekawie. Jeśli będzie działać w Warszawie i okolicach pewnie nawet się skuszę. Przyznaję, że kolejne pomysły ojca-biznesmena coraz bardziej mi się podobają.


Komentarze
Pokaż komentarze (70)