Józef K. zamieścił niedawno trochę "marynarskiego hałasu". Dobra okazja, żeby pociągnąć temat. Zwłaszcza że akurat w tej dziedzinie paradoksalnie mimo braku tradycji jesteśmy światowym potentatem.
W sieci wbrew pozorom nie ma większości naprawdę ciekawych nagrań, trafiają się te najbardziej popularne. Ale i z tych można przecież coś wybrać. Na początek znakomita ballada o legendarnym pakecie kapitana Samuela Samuelsa. Pływając pod znakiem czerwonego krzyża udało mu się m.in. pokonać trasę z Nowego Jorku do Liwerpulu w dziesięć dni.
Sama szanta jest oparta na wcześniejszych utworach a melodia pochodzi z lat sześdzesiątych i ma folkowe naleciałości. Tym niemniej warto posłuchać.
W Polsce znamy tę balladę w dwóch ciekawych wykonaniach - the King Stones (w tłumaczeniu na język polski) oraz Starych Dzwonów. Jeśli ktoś będzie miał okazję to polecam obie, choć kaseta the King Stones jest obecnie ciężka do dostania. Ja proponuję wykonanie klasyczne Ewana MacColla oraz zupełnie inne, nomen omen - The Dreadnoughts.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)