Oczywiście bydło jest po wszystkich stronach sporów chociaż to pisowskie wydaje się być najbardziej zajadłe. Pewnie gorycz porażki robi swoje.
W każdym razie pozdrawiam wszystkich, którym się jeszcze chce i którzy potrafią wyjrzeć poza klapki swojej partii. To że nie komentuję nie znaczy, że nie czytam :)




Komentarze
Pokaż komentarze (10)