Nie tak dawno Łukasz Warzecha został - słusznie - obity za niezbyt godne potraktowanie pewnego polityka. Grono ludzi kulturalnych odsądziło go od czci i wiary, ignorując często treść notki.
Niestety salonowi opluwacze niczego się nie nauczyli. Nic to - obrońcy kultury czuwają nadal. Np. FreeYourMind po użyciu sformułowań "Gleb Chlebowski" i "jamajka-Komorowski" nie mógł opędzić się od prawicowych komentatorów, którzy w niedwuznacznych słowach mówili mu co sądzą o takich chamskich odzywkach. Podobnie Maryla spotkała się z powszechnym ostracyzmem za stosowanie określeń takich jak "radsik" albo "babiszon".
Jeżeli więc następnym razem grono tych samych osób zacznie tłumnie zwracać wam uwagę na jakieś sformułowanie lub wykazywać brak kultury - wiecie już jak bardzo neutralne światopoglądowo są to ataki.
I w jaki sposób należy je potraktować.
e.91600




Komentarze
Pokaż komentarze (4)