Krzysztof Leski przypomniał mi słynną audycję BBC, kiedy zamiast nadać rządowy komunikat dziennikarze puścili muzykę fortepianową.
I myślę sobie, że to świetny pomysł na notkę.
Nie napiszę więc o szalejącym ogniu ani o kolejnej "żałobie", która po nim nastąpiła. Nie napiszę o dziwacznej postawie naszych europosłów ani o żenującym spektaklu okładania przeciwników politycznych rotmistrzem. Nie chce mi się też pisać o wygranym przez jednego z blogowiczów salonu procesie choć muszę przyznać, że zrobiła na mnie wrażenie postawa niektórych komentatorów jak Djans czy Blogooblatywacz. Cieszę się, że "salon" nie wszystkich jeszcze zdeptał.
Nie napiszę też oczywiście o niedostatkach władzy - bo na salonie jest milion blogów na których pisze się na ten temat dosadniej i żarliwiej a ja nie lubię powtarzać zasłyszanych wiadomości. Nie napiszę o bezkarności, złodziejstwie i głupocie bo nic nowego na ten temat nie wiem. Nie napiszę też o rozwoju kraju, budowie dróg czy rozwoju energetyki jądrowej bo w piątkowy poranek fatalnie się pisze o rzeczach, których nie ma.
Jest w sumie milion rzeczy, o których mogę nie pisać a to znacznie więcej niż kiedykolwiek miałem tutaj do powiedzenia, czyż nie?
Nieustający strumień ciszy...
e.156453


Komentarze
Pokaż komentarze (3)