To nie GW zabiła Ratajczaka. To my go zabiliśmy. Brakiem solidarności. Obojętnością.
Od dziesięciu lat widzieliśmy jego los. Nie przeszkadzał nam wydany na nim bestialski wyrok. Chełpiąc się wolnością słowa, brakiem cenzury i tolerancyjnym prawem pozwoliliśmy go zaszczuć.
Wstyd nam i hańba!
Inne tematy w dziale Kultura