"Szarpajmy jadło na sztuki niechaj nagie świecą kości...."
Jakże wielu osobom, a właściwie ich działalności można ten cytat przypisać.........
Jedni robią to świadomie....inni ze słabym dostępem do własnej świadomości,czyli sami nie wiedzą co czynią.....
Co jest gorsze? Którego typu człowieka powinniśmy się bardziej obawiać? W końcu ostatnie pytanie: dlaczego tak się dzieje, dlaczego my ludzie jesteśmy wrogami dla siebie wzajemnie, nastawionymi w większości na własny sukces czy finansowy, czy zawodowy....
Odpowiedzi na te pytania są bardzo trudne, myślę, ile osób tyle zdań..... Jedno jest istotne jak to zmienić i zacząć podążać w stronę Słońca.... jasności w każdym calu.....bez zadawania bólu....z empatią i dobrocią dla tych, którzy są blisko nas.....
Jakże świat byłby piękny, gdybyśmy to wszystko widzieli, gdyby sumienie każdego z nas było czyste, ale nie dlatego, że nieużywane, a dlatego, że dusza dobra i serce wrażliwe. Nie bierzmy tak modnych przykładów od tych, którzy nie zasługują na to aby być autorytetami, to błędne i zwodzące. Bądźmy sobą, życzliwi, wrażliwi i widzący krzywdę innych, a będzie lepiej każdemu z nas........
Edyta Franczuk


Komentarze
Pokaż komentarze