Oto doczekaliśmy czasów kiedy za podzielenie się w firmie opłatkiem,albo zaproszenie księdza możemy jako pracodawca beknąć i to minimum 1500 zł.. (górna granica jest niedookreślona) jeśli urazimy uczucia religijne jakiegoś pracownika zmuszając go do uczestnictwa w spotkaniu.
Pismo branżowe ,,Przegląd Płacowo Kadrowy,, w imię walki ze zdrowym rozsądkiem ostrzega czym może grozić organizacja spotkania opłatkowego w firmie przed Świętem Bożego Narodzenia., albo samo nazwanie spotkania ,,wigilijnym,, i ocenia to tak:
,,Taka nazwa spotkania jest nieprawidłowa. Pracodawca powinien zapraszać pracowników na firmowe spotkania świąteczne lub noworoczne. Pracownicy powinni być bowiem równo traktowani bez względu na ich religię czy wyznanie. Nie wszyscy z nich muszą być przecież katolikami. Ci z nich, którzy są osobami innego wyznania, mogą czuć się przymuszani do udziału w obrządku niezgodnym z ich wyznaniem, zwłaszcza jeśli obecność na firmowym spotkaniu świątecznym będzie obowiązkowa, trzeba będzie dzielić się opłatkiem i zostanie zaproszony ksiądz katolicki. Pracodawca nie można narzucać religijnej formy spotkania,,
dodając,że ,,Roszczenie pracownika o odszkodowanie z tytułu dyskryminacji w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę (w 2012 r.- 1.500 zł) wytaczane na podstawie art. 183d § 1 kp. Górna wysokość tego odszkodowania nie jest określona w przepisach.,,
Pora więc najwyższa wprowadzić funkcję księdza utajnionego ,który wdzierał się będzie do firmy tylnymi drzwiami.Opłatek wielowyznaniowy jako nowy innowacyjny produkt z zertyfikatem UE będzie od następnego roku hitem,a jeśli jako pracodawcy przyjdzie nam do głowy wigilijna wieczerza w firmie to pamietajmy o tajnych kompletach z czasów okupacji,których organizacyjne wytyczne wydane w formie broszur będę znikać z księgarń,jak przysłowiowe ciepłe bułki.
A tak na poważnie to co za święta mamy za dwa tygodnie?
Święta światła,nieprawdaż.



Komentarze
Pokaż komentarze (28)