Facet Facet
3033
BLOG

Ta cholerna Ukraina, czyli przypadkowa zbieżność dat wypowiedzi Verheugena i Miedwiediewa

Facet Facet Rosja Obserwuj temat Obserwuj notkę 15
Od "zawsze" przeszkodą w dialogu pomiędzy Rosją i zachodem była Polska. Mocarstwa radziły sobie z tym problemem w różny sposób i choć jedni i drudzy nie bardzo sobie dowierzali, to potrafili tworzyć całkiem sprawne sojusze – często z pozoru stojąc po różnych stronach barykady. Obecnie taką przeszkodą stała się Ukraina, bo choć zwykli ludzie przyjmują rosyjską agresję z oczywistym oburzeniem, to inni, mający "szersze horyzonty", "wiedzący lepiej, więcej", "dalekowzroczni mężowie stanu" widzą całą tą sytuację szerzej...

Odbiegając na chwilę od tematu Ukrainy, wspomnę swoją wczorajszą lekturę Wikipedii, dokładniej wpis o ludobójstwie Czerkiesów. W XIX wieku carska Rosja wyeliminowała tą społeczność zupełnie z jej terytorium poprzez planowe ludobójstwo, zagłodzenie, wycieńczenie chorobami i wypędzenie resztek ocalałych. Do dzisiaj wśród wielu Rosjan panuje przekonanie, że co prawda ludobójstwo było, ale winni są sami Czerkiesi, którzy blokowali ekspansję carskiej Rosji.

Możemy się oburzać na sposób rozumowania Rosjan, ale w podobny sposób myślał Hitler formułując Drang nach Osten w celu stworzenia Lebensraum - i nie był to wcale jego wymysł, tylko kontynuacja polityki sięgającej średniowiecza. Nie był zresztą jedyny. W XIX wieku i na początku XX także inne mocarstwa kolonialne rozwiązywały problem swojej ekspansji za pomocą zorganizowanego ludobójstwa – głównie byli to Niemcy i Belgowie w Afryce. Dzisiaj jesteśmy świadkami podobnej sytuacji w Ukrainie. Pomijając zwykły bandycki skok Putina na kasę - przepraszam, mafijny skok na olbrzymie złoża gazu ziemnego w okręgu Donieckim, Lwowskim i wzdłuż wybrzeża od Odessy do Krymu, które są jednymi z większych na świecie, na inne zasoby naturalne i w końcu na Ukraińskie pola, agresja ma za zadanie ekspansję imperium Rosyjskiego. Nic nowego, stąd też, dla geopolityków, taka postawa Rosjan, jaką dzisiaj widzimy na Ukrainie, może być co prawda gorsząca i godna potępienia, ale gdzieś tam w głębi duszy zrozumiała. To samo robili ich dziadowie, ojcowie, pradziadowie ich ojców i jeszcze dalej.

Miedwiediew

MOSCOW, April 5. /TASS/. One of Moscow's most important aims is to convert the "bloodthirsty and the total, fabricated-myth-laden consciousness" of some Ukrainians. This is necessary for their own future generations’ peace and harmony and the creation of an open Eurasia from Lisbon to Vladivostok,

źródło: https://tass.com/politics/1432657

tłumaczenie: "MOSKWA, 5 kwietnia /TASS/. Jednym z najważniejszych celów Moskwy jest nawrócenie „żądnej krwi i całkowitej, sfabrykowanej, naładowanej mitami świadomości” niektórych Ukraińców. Jest to konieczne dla pokoju i harmonii ich przyszłych pokoleń oraz stworzenia otwartej Eurazji od Lizbony po Władywostok"

Od Lizbony po Władywostok

To piękna, paneuropejska idea, choć z uwagi na skalę raczej azjatycka, albo powiedzmy mongolska. Wracając znów do historii, choć może warto by to zostawić na podsumowanie, przypomniałem sobie jedną z przyczyn zahamowania mongolskiej ekspansji na Europę. Powodem była nie przegrana przez Europejczyków bitwa pod Legnicą, a wieść o śmierci Wielkiego Chana Ögödei i konieczność przejęcia po nim schedy przez podległych dowódców. Czy tak będzie tym razem? Zobaczymy.

Wypowiedź Miedwiediewa, pomijając stronę emocjonalną, można przetłumaczyć tak: Rozwiązanie problemu Ukrainy jest niezbędne dla przyszłego rozwoju strefy miłości i dobrobytu od Lizbony po Władywostok bla, bla.

Verheugen

Nie zwróciłbym na nią wcale uwagi, gdyby nie dziwna zbieżność dat i tonu wypowiedzi Miedwiediewa i  Güntera Verheugena, innego światłego polityka, z drugiej strony barykady. Cytaty pochodzą z wywiadu w dniu 03.04.2022 dla gazety "Neues Deutschland", czyli na dwa dni przed wpisem Miedwiediewa i notką w TASS:

Es ging immer um Kooperation und Partnerschaft, und zwar unter dem Stichwort »von Lissabon bis Wladiwostok«..

źródło: https://www.nd-aktuell.de/artikel/1162663.eu-russland-konflikt-wir-muessen-bereit-sein-russland-wieder-die-hand-zu-reichen.html

tłumaczenie: Zawsze chodziło o współpracę i partnerstwo, pod hasłem »od Lizbony do Władywostoku«.

Kolejna wypowiedź z tego samego wywiadu:

Wir müssen bereit sein, Russland wieder die Hand zu reichen. Das wird nicht heute oder morgen geschehen und hängt stark davon ab, wie die politische Gestalt Europas nach dem Ukraine-Krieg sein wird. Es ist nicht hilfreich, Regimechange in Moskau zur Voraussetzung für einen neuen Dialog zu machen. Denn darauf würden wir möglicherweise sehr lange warten müssen.

tłumaczenie: Musimy być gotowi ponownie uścisnąć dłoń Rosji. To nie stanie się ani dziś, ani jutro i zależy w dużej mierze od politycznego kształtu Europy po wojnie na Ukrainie. Nieprzydatne jest, aby zmiana reżimu w Moskwie była warunkiem nowego dialogu.

Jak widać, byłemu komisarzowi wcale nie przeszkadza w uściśnięciu ręki Rosji Putin, potrzebny jest jedynie czas. Jego wypowiedź była w wielu miejscach, także tutaj komentowana, jednak mnie zastanawia (wcale nie) zbieżność dat wypowiedzi jego i Miedwiediewa.

Niestety wydaje się, że część zachodnich i nie tylko polityków bardziej martwi się tym, kiedy i którędy puszczą kolejny stream z Donbasu i morza Czarnego niż rosyjską agresją na Ukrainie.

Osobiście nie uważam Putina za stratega, a raczej za nieliczącego się z życiem ludzkim rzezimieszka, ale myślę, że agresja na Ukrainę była skalkulowanym planem. Pewnie chciał zdobyć, jako wisienkę na torcie Kijów, co mu się nie udało, jednak głównym celem są złoża gazu w Donbasie i te przynależące do wybrzeża w okolicy Odessy, choć w planie minimum zaspokoi się tymi w Donbasie i wokół Krymu, które już posiada. "Społeczność międzynarodowa" z ulgą przyjmie pokój w Ukrainie kosztem oderwania nowo powstałych republik. Pewnie w końcu dojdzie także do przyjęcia Ukrainy do Wspólnoty Europejskiej, a może nawet NATO. Tylko ludzi szkoda.

Facet
O mnie Facet

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka