2 obserwujących
148 notek
143k odsłony
  1095   0

Mit założycielski Izraela przeszkodą w porozumieniu z Polską

Aby zrozumieć dlaczego Izraelczycy tak nerwowo reagują na prawdę o "żydowskich sprawcach" warto odwołać się nie tylko do kanonów psychologii ale przeanalizować system wartości na jakim oparto nowoutworzone państwo. Wbrew pozorom mit założycielski Izraela niewiele różni się od litewskiego czy bardziej ukraińskiego wyparcia odpowiedzialności za zbrodnie UPA. Gdy w 1950 roku Kneset uchwalił ustawę depenalizującą kolaborację z nazistami w tym współpracę żydów przy eksterminacji swojego narodu stworzono pierwszą podwalinę państwa. Było nią uznanie Holokaustu za zbrodnię przeprowadzoną przez nieżydów na żydach, celem eksterminacji byli jedynie żydzi a sprawcami jedynie nieżydzi. Drugim akordem było podpisanie w 1960 roku nieformalnej umowy gratyfikacyjnej między Adenauerem a Ben Gurionem. Co więcej Ben Gurion doskonale wiedział że Adenauer prowadził politykę rewizjonizmu historycznego wobec Polski, renazyfikacji Niemiec, przywracania na urzędy byłych funkcjonariuszy SS i NSDAP lecz nie przeszkadzało mu to. Izrael otrzymał wtedy fundusze na rozbudowę swojego programu jądrowego. Biorąc pieniądze od Niemiec położono drugą podwalinę Izraela: Holokaust stał się dziełem nie tylko Niemców lecz przede wszystkim nazistów. Od 1960 roku pojęcie 2 Wojny Światowej jako aktu w politycznym dyskursie Izraela zdefiniowano jako: eksterminację przeprowadzoną rękami europejskich nazistów jedynie na narodzie żydowskim definiując przy tym cel istnienia Izraela jako zapobieżenie Holokaustowi tu i teraz. Wszystkie polityczne, militarne, dyplomatyczne nie zawsze czyste działania państwa Izrael podporządkowano umocnieniu starannie przygotowanego mitu usprawiedliwiając tym samym osadnictwo żydowskie na terenach Palestyńskich, deprecjonowanie martyrologii innych narodów, oskarżenia Polaków o udział w Holokauście itp. Samonapędzająca się machina zaczęła uzasadniać przyczyny skutkami, izraelskie wycieczki do Polski w czasie których młodzi, otoczeni szczelnym murem ochroniarzy żydzi dowiadują się że w każdej chwili mogą stać się w Polsce celem eksterminacji są elementem celowej indoktrynacji. Holokaust stał mitem założycielskim usprawiedliwiającym każde działania, przyczyną istnienia państwa i skutkiem mającym utrwalić jego istnienie. Wg elit politycznych Izraela państwo nie może istnieć bez poczucia ciągłego zagrożenia zagładą, bez zdefiniowanego wroga. Wrogami są antysemici naruszający interes (także ekonomiczny) Izraela, przyjaciółmi są ci którzy uczciwie przyznali się do eksterminacji żydów wzmacniając tym samym mit założycielski państwa. To dlatego w izraelskiej doktrynie jest miejsce na wypoczynek izraelskiej młodzieży w Niemczech po traumie jaką przeżywa odwiedzając w Polsce Auschwitz.

Jakiekolwiek przypomnienie aktów żydowskiej kolaboracji narusza założycielski mit Izraela, odziera ze zmitologizowanej walki, niezłomności i bohaterstwa żydów. W tym kanonie mieszczą się także działania żydowskiej komunistycznej partyzantki jak wymordowanie polskiej wsi w Koniuchach opisanie w Yad Vashem jako udana akcja bojowa. Promocja historii innych narodów jest traktowana jako zagrożenie dla państwa, to dlatego Izrael ostentacyjnie nie uznał rzezi Ormian za akt ludobójstwa a nawet zbrodni.

Izrael nigdy nie uzna polskich świadectw np. o żydowskiej Żagwi wydającej Polaków ratujących żydów budując tym samym tożsamość historyczną na przemilczeniach. Naszą grubą, nieprzekraczalną, czerwoną linią w relacjach z Izraelem powinna być dbałość o pamięć wszystkich polskich ofiar bez względu na narodowość sprawców i brak akceptacji dla zrównywania oceny postawy Polaków z postawą Ukraińców, Łotyszy, Belgów, Amerykanów itp

W 1950 roku Izrael usankcjonował denuncjowanie Polaków za cenę życia żydów a w izraelskim systemie prawnym funkcjonuje ustawa penalizująca negowanie zdefiniowanego przez państwo Holokaustu. Polska nowelizacja ustawy o IPN penalizuje za to stwierdzenia negujące antypolską działalność Żagwi czy trzynastki Gancwajcha a więc instytucji które wg izraelskiego prawa nie uderzały w Polaków lecz skupiały żydów walczących o życie. Jest to oczywista sprzeczność nad którą nie można przejść do porządku dziennego.

Obecni żydzi łatwo rozliczają zagrożonych karą śmierci Polaków z heroizmu postaw i skuteczności w ratowaniu żydów usprawiedliwiając denuncjowanie Polaków przez żydowskich agentów Gestapo ... ich strachem przed utratą życia. Trudno o większy przejaw hipokryzji.

Popieram prawo do istnienia Izraela ale widzę oczywistą sprzeczność metodach działania obu państw. Izrael buduje zmitologizowany historyczny przekaz w który wkomponowano nieskalaną postawę wszystkich żydów z jednoczesnym deprecjonowaniem polskiej martyrologii, Polska tożsamość opiera się na potwierdzonej historycznej prawdzie w której zdecydowanie przeważającym bohaterskim postawom polskich obywateli towarzyszy drobna skaza z wyraźnym udziałem żydów. W dniu 1 marca pamiętajmy również o udziale funkcjonariuszy komunistycznego aparatu terroru: Salomona Morela, Jakoba Bermana, Anatola Fejgina, Fajgi Mindla (Wolińskiej), Izaaka Fleischfarba, Józefa Goldberga, Natana Grinszpan-Kikiela, Julii Brystiger, Marii Zand, Emila Merza, Gustawa Auscalera, Mendla Kossoja (Komara) i innych w mordowaniu Żołnierzy Wyklętych

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka