32 obserwujących
192 notki
525k odsłon
1143 odsłony

Akt politycznej farsy na 100 lecie niepodległości

Wykop Skomentuj15

Zostałem poproszony przez czytelników moich skromnych blogów o dokonanie analizy bieżące sytuacji politycznej w Polsce. Jako, że z szybkością podobną do planowanej szybkości Pendelino, zbliżają się obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i związany z tym świętem Marsz Niepodległości w Warszawie - to podejmę ten właśnie temat.

Zacznę, od przypomnienia i podkreślenia usilnych starań Prezydenta Andrzeja Dudy, zaproszenia na ten jubileuszowy marsz, wszystkich dotychczasowych Prezydentów III RP. Nazwanej, jakże słusznie zresztą przez red. Witolda Gadowskiego - Republiką Okrągłego Stołu. Pozostawmy jednak chwilowo ten wyjątkowo drażliwy temat na boku. Skupiając się na nadchodzącym Święcie Niepodległości i na wspomnianym już marszu. Jednocześnie, skupiając się na słowach i działaniach wszystkich Prezydentów z obecnym Prezydentem Andrzejem Duda na czele. Republika Okrągłego Stołu i takowej wszyscy Prezydencji, to ju jest sam w sobie bardzo ciekawy temat. Jak czytelnicy zapewne zauważyli, pozornie się przejęzyczyłem powyżej, pisząc "Republika Okrągłego Stołu" w miejsce nazwy oficjalnej. Nazwy, która została powszechnie i przez wszystkie dawne i obecne partie polityczne działające na polskiej scenie politycznej oraz polskojęzyczne media, przyjęta i uznana jako jak III RP. Na swoje usprawiedliwienie w bezpośredniej relacji do mojego przejęzyczenia, mam jedynie to, że posiadając umysł ścisły, nazwa Republika Okrągłego Stołu nieustannie nasuwa się na moją myśl. Dosłownie każdorazowo, kiedy tylko myślę i piszę o Polsce po 1989 roku, nazwa Republika Okrągłego Stołu - jawi się w mojej jaźni, jako znacznie właściwsza nazwa dla pokomunistycznego, mafijnego w naturze i działaniach - obecnego "Państwa Polskiego" nie do końca polskiego. Tak właśnie jest. Nie tylko p. Witoldowi Gadowskiemu, ale i mnie, a zapewne też i dla wielu innym, bardziej świadomym faktycznego stanu "Rzeczpospolitej" (ale nie polskiej) nazwa Republika Okrągłego Stołu, nasuwa się jako właściwsza, nie tylko mimowolnie, ale i nieomal automatycznie.

Wracając do tematu głównego, przechodzę do rzeczy. Kiedy wiceszef Kancelarii Prezydenta, p Paweł Mucha, ku zdziwieniu wielu, zapowiedział, że na uroczyste obchody 11 listopada (obchody w formie wspólnego marszu) Prezydent Andrzej Duda zaprosił byłych prezydentów i premierów, w tym: Bronisława Komorowskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsę, oraz byłego premiera Donalda Tuska - nikt praktycznie nie wiedział, jak sprawy się dalej potoczą. Prezydent Andrzej Duda aby nadać wystosowanym zaproszeniom większą wagę i głębsze znaczenie, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” oświadczył:

„(...)Chciałbym, żebyśmy razem poszli w Marszu Niepodległości, i jest to kwestia odpowiedzialności wobec społeczeństwa" Dodając: "Stańmy obok siebie i pokażmy ludziom, że można być razem. Można się nie gryźć. Tak jak usiadłem z (szefem Rady Europejskiej) Donaldem Tuskiem i nie rozmawiałem z nim o moim stosunku do decyzji, które są podejmowane w Radzie Europejskiej(...)”

Wszystko to jednak na nic. Na reakcje Lecha Walesy nie trzeba było bowiem długo czekać. Tenże, oświadczył wkrótce publicznie w odpowiedzi i relacji do tego zaproszenia:

“zaproszenie otrzymałem, ale odmawiam”

Zaproszenia do wspólnego udziału w marszu, odmówił również były Prezydent Republiki Okrągłego Stołu Bronisław Komorowski. Tłumacząc odmowę Radiu Zet w ten oto sposób:

“Bo z jednej strony oczywiście takie obchody zdarzają się raz na sto lat, ale iść po to, żeby słuchać jakichś inwektyw, albo udawać, że się nie słyszało wcześniejszych inwektyw pod swoim własnym adresem, pod adresem całego obozu politycznego, który został zdefiniowany jako »drugi sort« obywateli, jako »zdradzieckie mordy« – ja, szczerze mówiąc, nie bardzo mam na to ochotę”.

Wprawdzie, kolejny były Prezydent Republiki Okrągłego Stołu Aleksander Kwaśniewski wprost chyba nie odmówił (jeśli odmówił, to nie jest to dla mnie wiadomym) udziału w wspólnym marszu, ale oczywistym było, że w zaistniałej po tamtych odmowach sytuacji, i na tego eks-prezydenta czynny udział w marszu, liczyć było Prezydentowi Andrzejowi Dudzie nie sposób.

Parafrazując mojego przyjaciela Polela, sytuacje tego oto marzenia Andrzeja Dudy:  “Stańmy obok siebie i pokażmy ludziom, że można być razem” - w formie planowanego, lecz niedoszłego do skutku, braterskiego pochodu w jednym szeregu wszystkich Prezydentów Republiki Okrągłego Stołu (jeśliby ktoś, ktokolwiek, poczuł się urażonym, to nie przepraszam, trudno, musi się Pan/Pani tej nazwy nauczyć = jakoś się z tym nazewnictwem pogodzić i dalej żyć!) określę w ten oto sposób.

Najwyraźniej, Szanowny Pan Prezydent Andrzej Duda bardzo chciał się ze swoimi poprzednikami bliżej "skolegować". Oni jednak jak widać, ani "ciupkę kolegować się" z obecnym Prezydentem jakoś nie zechcieli.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka