Załóżmy, że taka sytuacja pojawia się po nowych wyborach.
Co teraz zrobi Tusk? Zaryzykuje samobójczy alians z LiD-em? Będzie rządził "samodzielnie"? Czy będzie dogadywać się z Kaczyńskimi....
Ale jakie ministerstwa oddać PiS-owi? Sprawiedliwości? Ale co z byłym ministrem Ziobrą? MON-u? Najchętniej kultury i edukacji... i zostawić resztę sobie. Ciekawe dywagacje prawda? Chyba jednak do POPiS-u nie dojdzie, smutne czy straszne?



Komentarze
Pokaż komentarze (12)