
Pozostaje pytanie co dalej? Wiadomo co dalej, odpowiecie, wybory.... Ale co po wyborach? Czy ktoś jeszcze wierzy, że PO samodzielnie wygra te wybory? Albo, że w ogóle je wygra?
Więc co POPiS? Ktoś w to jeszcze wierzy? Czy raczej POLiD? Chyba bardziej to drugie, prawda? Czyli rozliczanie Kaczorów z tego co zrobili i czego nie zrobili? Wytykanie błędów, wypominanie Lepera i Giertycha. Co poza tym, komisje, fajerwerki i wypalanie siarką i żelazem ludzi o sympatiach pro-pisowskich, przejęcie Rzepy i wszystkich innych mediów, żeby czasem nie szkodziły, no i przymknięcie oczu na oligarchów. Że niemożliwe, a czemu nie? Kto się sprzeciwi? No jest prezydent z wetem, ale to co z tego. Najlepiej udawać, że go nie ma i spuścić tefałen z GW ze smyczy, niech kąsają.
Ciekawe, którzy wielcy oligarchowie dostaną numer nowej komórki premiera Kwaśniewskiego? Czy będzie grill dla Agory i tefałenu z wódeczką i panienkami?

Jedno pewne, będzie znowu europejsko i demokratycznie.No i nie będzie złych kaczorów i ludzi z „prowincji”, którzy mogliby wzbudzić niesmak elyt. Kawiorowa lewica dogada się z liberalną prawicą i w Polsce znowu będzie dobrze się działo. Może Niemcy nas jowialnie poklepią po plecach? Zgodzimy się na rurę, nie zgodzimy na tarczę, będziemy grzecznymi "europejczykami".
Kto wie, może nawet nam blogerom salon24 wielcy panowie zostawią? Zwłaszcza, że przybędzie paru znanych blogerów: Lisickiego, Semki i Lichockiej. Chociaż nie byłbym tego taki pewien, zawsze się znajdzie jakiś sposobik, kruczek, po co ludziom salon? Bo jak się tak głębiej zastanowić, to może tej wolności słowa .... to i za dużo czasem.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)