Zupełnym przypadkiem, PO (ustami Rafała Grupińskiego) ogłosiła dzisiaj, że wnioski o Trybunał Stanu dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry są praktycznie gotowe. Przewodniczący klubu PO pytany o to, za co obaj panowie mieliby odpowiadać, wyjaśnił:
- Przede wszystkim za łamanie konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, czyli sposób nadzorowania ministrów chociażby konstytucyjnych, który był niedozwolony w sensie ustrojowym, jeśli chodzi o porządek prawny w Polsce.
Cóż, po tej jednej wypowiedzi wnoszę, że pan poseł Grupiński (nazywany niekiedy jednym z 'mózgów' Platformy) prochu nie wymyślił. Jedynym zarzutem wobec JK i ZZ będzie więc to, że pierwszy (jako premier) organizował narady ze swoimi współpracownikami, a jego podwładni (m.in. Ziobro) w tych naradach uczestniczyli. Jest to oczywiście zarzut tak żałosny, że wypada tylko śmiać się głośno i serdecznie. Ciekaw jestem tylko jaką gimnastykę intelektualną wykonają posłowie Platformy, żeby wykazać, iż któryś zapis Konstytucji został w tej sytuacji złamany. Za jedno jednak trzeba posłowi Grupińskiemu podziękować. Otóż, dzięki niemu cała sprawa jest już na wyższym stopniu ewolucji, gdyż wcześniej (vide poseł Kalisz) koronnym zarzutem było stworzenie "atmosfery zagrożenia".
Oczywiście pan przewodniczący doskonale wie, że nie ma żadnych podstaw do składania takiego wniosku. Poza jedną. Tym, że rząd jest w opałach i trzeba szybko odgrzać jakiegoś emocjonującego lewicę kotleta.
Źródło:
http://www.tvn24.pl/-1,1737816,0,1,wnioski-o-trybunal-stanu-dla-ziobry-i-kaczynskiego-sa-gotowe,wiadomosc.html
306
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze