Fizyka Smoleńska
Piszę o rzeczach pięknych: fizyce, lotnictwie, wszechświecie i superkomputerach. Ale też o smutnych: wyjaśniam katastrofę smoleńską. Odsłaniam manipulacje oszustów politycznych i nieuków, ich pseudonaukę o nazwie "fizyka smoleńska". Fot: nad Akron,OH
117 obserwujących
88 notek
914k odsłon
  6313   0

22. Amerykańskie echa smoleńskich teorii spiskowych

P.S. de Laplace, minister spraw wewnetrznych Napoleona. 
"Moc dowodu w sprawie nadzwyczajnej musi byc nadzwyczajna".
P.S. de Laplace, minister spraw wewnetrznych Napoleona. "Moc dowodu w sprawie nadzwyczajnej musi byc nadzwyczajna".

   Najpierw  notka  historyczna

Pierre-Simon de Laplace (1749-1827) był, podobnie jak poseł Macierewicz, najpierw ministrem spraw wewn. Napoleona (sic!), a po dymisji parlamentarzystą. Nie wszyscy wiedzą, przynajmniej ja nie pamietałem, że w tym roku mamy okragłą rocznicę dwukrotnych odwiedzin Napoleona w Smoleńsku. Jechał szosą Kutuzowa (choć tak się jeszcze nie nazywała podczas pierwszej wizyty), koło obecnego lotniska Siewiernyj, najpierw w jedną stronę, a po paru miesiącach w drugą, w mniejszym towarzystwie. Dokładnie nad tą szosą, jak sądzi 200 lat później 18% Polaków, dokonano zamachu na polskiego prezydenta i towarzyszace osoby.

Jednak jakaż niesłychana różnica! To właśnie wybitny naukowiec Laplace powiedział, że im bardziej szokująca teza, tym mocniejsze potrzebne są na nią dowody. Pierwszy podobne rzeczy mówił Immanuel Kant (1724-1804). To powiedzenie stało się słynne po rozpowszechnieniu w XX w. przez Carla Sagana (1934-1996): extraordinary claims require extraordinary evidence, czyli niesłychane twierdzenia wymagają niesłychanie silnych dowodów. Sceptyk Marcello Truzzi mógł podsunąć mu pomysł tego sformułowania. Amerykanie to w każdym razie doskonale rozumieją i dlatego przedkładają fizycznie dowiedzione stwierdzenia ponad naładowane emocją mity. Mają więc kilka ulubionych teorii spiskowych, ale nie odwołują się do przesądów ani urojeń. Prezentują mocne dowody lub odkładają sprawę na tylną fajerkę. 

A w zespole Macierewicza, jak zawsze, czegoś nie zrozumiano... 
lost in translation! Produkują hipotezy, grzeją atmosferę.

  A teraz juz o amerykańskich echach    

Ponieważ w Cleveland.com ukazał się artykuł pod tytułem "University of Akron engineering professor raises doubts about jet crash that killed Poland's president", a w tym artykule -- dość dobrze napisanym, jednak czerpiącym teorie zamachowe z wiadomego, płytkiego zródła -- nie odnotowano nonsensów fizycznych teorii spiskowych zespołu sejmowego, pozwoliłem sobie odpowiedzieć autorowi jak nastepuje (usunąłem tu parę literówek i zamieściłem polskie tlumaczenie poniżej):

 

Dear Mr. Mangels,

First, let me thank you for your article, which tries to objectively describe the controversy. My name is Pawel Artymowicz. I am a full tenured professor of Physics and Astrophysics at the University of Toronto. I have 25+ years of experience in numerical hydrodynamics (aerodynamics). I am also an FAA-certified pilot, with experience in the design, maintenance and operation of experimantal aircraft . I am one of the main critics of the opinions you presented, ordered by a totally politicized parliamentary group led by A. Macierewicz, essentially a one-party caucus. I am in no way trying to attack the persons you mention personally. However, as a Physicist and as an Aviator, I strongly object to the quality of their work and the baseless allegations they perpetuate. The proposed assassination scenarios while a priori conceivable, contradict both the physical and the aviation knowledge.

To begin with, these are pseudo-scientific works at best, as prof. Binienda for the ninth month in a row refuses to publish the input file to his LS-Dyna calculations, thus violating the most basic scientific tenets of openness and verifiability. Carl Sagan once echoed the thoughts expressed earlier by Laplace by saying: Extraordinary claims require extraordinary evidence. There is not a shred of physical or computational evidence of such a caliber in prof. Binienda's works. As a matter of fact, the calculations are secret and only the animations showing unphysical results are being shown over and over again. The numerical calculation of the wing-birch collision is incorrect. As Dr. Szuladzinski himself noticed the timber is magically disappearing if subject to a given strain in LS-Dyna, which is the main reason why you see the tree trunk melt and disappear in the collision zone. The non-conservation of mass, momentum and energy underlying such a calculation invalidate it, and explain why the results are at such odds with the data on the ground. The photographed tree has 3 ft-long splinters instead of a flat knife-like cut across the trunk in animations; the location and direction of the top of the birch is also totally different than in the animation, in fact it leans against the lower trunk+roots and the top points toward the north, none of which is reproduced by the calculation.

The next "proof" concerns the fate of the broken-off piece of a wing, should the collision produce such a flying object. Prof. Binienda or his colleague claims to have calculated that the wingtip (20 ft in length, thrown with the initial velocity of about 150 knots at a slant angle, say +5 degrees, w.r.t. the ground) would initially rise, then extremely quickly brake aerodynamically in the air and then, after losing most of the kinetic energy, fall down to the ground at a distance of merely 10-12m (32-39ft) behind the fateful tree. Nobody in the world knowing elementary Physics will confirm that result. As a matter of fact, you are in touch with Dr. Szuladzinski, who has recently stated that, according to his independent and much more reasonable estimate, that distance is 50-90 meters (160-300ft). My more detailed estimate taking into account rotational degrees of freedom of the wing and the initially non-random lift force on a wingtip, originally placed at a positive angle of attack, show that the likely distance traveled should be 90-120m (300-390 ft). In reality, the unchallenged fact is that the wing was found 110m (360 ft) behind the birch tree.

Lubię to! Skomentuj136 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka