36 obserwujących
86 notek
188k odsłon
1704 odsłony

MiG vs. Tupolew

A po nocy, budzi się dzień...
A po nocy, budzi się dzień...
Wykop Skomentuj148

Wierzących w zamach nie zamierzam przekonywać, wiec fanatykom zalecam już zakończyć lekturę. Nie znam przyczyn katastrofy MiGa. Nie ma prawie żadnych danych by cokolwiek powiedzieć.

Samolot nie jest projektowany do kolizji z przeszkodami naziemnymi. Konsekwencje zderzenia z przeszkodami naziemnymi zależą nie tyle od prędkość samolotu, co od przyspieszeń jakie nastąpią już po kolizji. To nie prędkość zabija, a przyśpieszenie.

Podstawowym elementem w szkoleniu podstawowym pilotów jest wpojenie nawyku zachowania prędkości, przy której pilot ma 100% sterowności i kontroli nad samolotem. W przypadku utraty silników zamienia się energię potencjalną na kinetyczną.

Drugim elementem jest wybór miejsca do przyziemienia awaryjnego, tak by zapewnić jak najdłuższy czas hamowania. Najlepszym rozwiązaniem jest otwarte pole.


image

Czy skrzydło na zdjęciu jest w stanie wygenerować odpowiednią siłę nośną? Czy asymetria sił nadal umożliwi kontrolę samolotu? Czy statecznik i ster wysokości umożliwią dalszą kontrolę nad samolotem? . Jakie będą konsekwencje gdyby samolot  w takim stanie wzbił się ponownie w powietrze? 

 

Skrzydła i stateczniki konieczne są do wykonania kontrolowanego lotu. Przy małej prędkość nawet niewielkie uszkodzenie, a nawet oblodzenie może doprowadzić do całkowitej utraty kontroli nad samolotem.

Utrata kontroli (np. korkociąg na małej wysokości) doprowadza najczęściej do gwałtownego  zderzenia z ziemią lub innymi przeszkodami. Generowane przyśpieszania są wtedy na tyle duże, że dochodzi do utraty życia.

Kontrolowane lądowanie na polu ornym, wodzie, a nawet lesie daje spore szanse na przeżycie w przypadku, gdy ludzie mają szansę na opuszczenie wraku zanim spłonie lub utonie. Takich przypadków jest sporo, np. lot pokazowy A320.

Gdyby rządowy Tupolew wleciał  w las (usiadł na nim) i zakładając brak pożaru, spora część pasażerów miała by szansę przeżyć.

W Smoleńsku Tupolew wykonywał odejście. Samolot wznosił się na dużym kącie natarcia. Utrata kontroli doprowadziła do kolizji ze sporą prędkością pionową i poziomą w pozycji odwróconej. Oprócz mechanicznej defragmentacji  ciał i konstrukcji, wygenerowane przeciążenia miały zabójcze wartości. Mogło oczywiście dojść do oderwania się jakiegoś elementu od reszty, który poddany większej drodze hamowania, mógł oszczędzić jakieś życie. Jak wiemy takiego farta nikt nie miał.

Pilot ma uratować własne życie, a wszystkich pozostałych uratuje przy okazji.

 

 

Życzę Wam wszystkim Wesołych Rodzinnych Świąt bez polityki przy wigilijnym stole.

Wykop Skomentuj148
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka