Czarzasty ostrzega Ziobrę
W nagraniu Czarzasty relacjonuje przebieg porannego wejścia policji do jego domu. Przypomina, jak funkcjonariusze kazali jemu i jego rodzinie położyć się na podłodze, a jego żonie przytrzymano ręce. Wspomina również o wejściu policjantów do pokojów jego dzieci. Według jego słów, funkcjonariusze mierzyli w niego z broni i grozili, że użyją jej w przypadku sprzeciwu.
- Pamiętasz, jak o 6 rano wprowadziłeś mi do domu policję? Jak położyłeś na ziemi moją żonę (...), jak wszedłeś do sypialni mojej córki, jak wszedłeś do sypialni mojego syna? Pamiętasz to? Pamiętasz, jak leżałem na podłodze, a ludzie, którzy za twoją wiedzą weszli do mnie do domu, trzymali mi pistolet przy głowie i mówili: "jak podniesiesz łeb, to ci go, ku***, odstrzelimy"? - pyta na filmiku Czarzasty.
Wicemarszałek twierdził, że działania służb miały odbywać się "za wiedzą i przyzwoleniem” Zbigniewa Ziobry.

O co chodzi Czarzastemu?
W 2007 roku doszło do przeszukań w domach Czarzastego oraz jego dzieci. Policja podejrzewała wówczas jego syna o udzielenie pomocy Michałowi Gruszczyńskiemu, który miał być zamieszany w podwójne zabójstwo. Gruszczyński został zastrzelony kilka dni wcześniej na tej samej ulicy, przy której mieszkał Czarzasty.
Podejrzenia wobec syna polityka się nie potwierdziły. Jak podawała policja, został on zwolniony, a zarzuty nie zostały utrzymane. Dla rodziny Czarzastego wydarzenia pozostały jednak fatalnym wspomnieniem. W tamtym okresie resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro, łącząc funkcję ministra i prokuratora generalnego.
- Budapeszt cię nie uratuje - podsumował Czarzasty.
Red.



Komentarze
Pokaż komentarze (128)